☃Obserwatorzy☃

wtorek, 29 listopada 2016

Denko Listopada (35)



KUPIĘ
MOŻE KUPIĘ

RACZEJ NIE KUPIĘ

NIE KUPIĘ



Co mieliście?

Co polecacie?

Czego już nie chcecie widzieć na oczy?

  1. Avon » jogurt do mycia ciała dzikie jagody i granat
    Byłam zdumiona świetnym zapachem i przyjemną konsystencją
  2. Avon » krem pod prysznic konwalie
    Zapach bardzo przypomina Celebre Ice
  1. Fresh Juice » żel pod prysznic trawa cytrynowa i wanilia
    Zapach ok, jednak opakowanie fatalne
  2. Dresdner Essenz » sól do kąpieli figa i kardamon
    Nie podobał mi się ten zapach, taki orientalny, korzenny
  1. Oriflame » odświeżający spray do stóp eukaliptus i mięta
    Przyjemny zapach mięty oraz dobrze chroni przed potem
  2. Nivea » antyperspirant w sprayu Stress Protect
    Według mnie najlepsza wersja, dobrze chroni w lato
  1. Axe » odświeżający żel pod prysznic Africa
    Zapach szwagrowi nie podszedł i już do niego nie wróci
  2. Axe » pobudzający żel pod prysznic Sport Blast
    Ładnie pachniał i dobrze oczyszczał jak większość z tej firmy
  1. Oriflame » żel pod prysznic Finding Dory
    Zapach słodkich owoców, może arbuza, dobrze oczyszcza, mało wydajny
  2. Ziajka » krem do pielęgnacji dzieci i niemowląt
    Gęsty ochronny krem dobry dla maluchów
  1. Oriflame » woda toaletowa Innocent White Lilac
    Świetny zapach na lato, lekki zapach białego bzu
  2. Lou Pre » perfumy nr C108
    Odpowiednik Moschino I Love Love, specyficzny zapach ale urzekł mnie
  1. FM Group » płyn micelarny do twarzy i oczu
    Odpowiednik Garniera różowego
  2. Vis Plantis » żel micelarny
    Oj nie polubiliśmy się, nie podoba mi się zapach i żelowa konsystencja
  1. Equilibra » odżywka do włosów
    Starczyła na jeden raz, odpowiednia do codziennego stosowania
  2. Beaver » szampon odbudowujący
    Bardzo przeciętny, nie skuszę się
  3. Biovax » maseczka keratyna i jedwab
    Włosy wyglądały lepiej niż po tej drugiej
  4. Biovax » maseczka do włosów suchych i zniszczonych
    Nie widziałam żadnej różnicy po umyciu włosów
  1. Oriflame » antyperspirant Giordani Gold
    Dobrze chroni, zapach przyjemny, gustowny dla starszych facetów
  2. Oriflame » krem do ciała Eclat Femme
    Kolejny kultowy zapach, tym razem dla kobiet, lekki lotion
  1. Pampers » chusteczki nawilżane Sensitive
    Przyjemny zapach, czyszczą dobrze, miłe w dotyku
  2. Ziaja » żel do higieny intymnej
    Sprawdzał się na wyjazdach, dość wydajny, mył przystępnie
  1. Wibo » róż do policzków
    Miał sto lat, więc wyrzucam, używany w czasach pierwszych makijaży
  2. Wibo » korektor w kredce
    Taki sobie, niezbyt krył a mam jeszcze jeden
  3. FM Group » podkład z silikonem
    Bardzo jasny kolor, dostateczne krycie, trochę tępy
  4. Oriflame » odmładzające serum do twarzy i szyi
    Przy regularnym używaniu widać jakieś efekty, przyjemny zapach
  1. Oriflame » pilniczki do paznokci
    Chyba coś było z nimi nie tak, ponieważ prawie nie mają warstwy ścieralnej
  2. PartyLite » podgrzewacze zapachowe Mango
    Wypalają się do końca, ładnie pachną, nie dymią
  3. Yankee Candle » sampler Piwonia
    Bardzo przypadł mi do gustu i szybko wypaliłam świeczkę
  4. DMG Herbaty Kawy » herbata sypana Mango Tango
    Słodziutka jak kompot, nie czuć herbaty i nie wiem czy to dobrze
  1. Facelle » chusteczki odświeżające do higieny intymnej
    Zawsze mam jakieś w torebce, jednak duże opakowanie szybko wysycha
  2. Go Pure » chusteczki odświeżające
    Intrygujący zapach rabarbaru
  1. Isana » mydło w płynie do rąk limonka
    Przyjemny świeży zapach, lekko wysusza dłonie
  2. Oriflame » gąbka z celulozy do demakijażu
    Zmywałam nią maseczki, szybko się niszczy
  3. Jardins de Provence » mydło glicerynowe pomarańcza i chilli
    Mocny zapach orientu, za którym nie przepadam, do tego niewygodny kształt

czwartek, 24 listopada 2016

Mama's » krem przeciw rozstępom


Krem do intensywnej pielęgnacji skóry w czasie ciąży i po porodzie zapobiega powstawaniu rozstępów i nasilaniu się już istniejących. Zawarty w kremie Hydroxyprolisilane CN®, zwany aktywatorem młodego kolagenu, stymuluje podziały komórkowe skóry dzięki czemu poprawia jej strukturę i elastyczność.
Składnik: Hydroxyprolisilane CN® aktywatorem młodego kolagenu, stymuluje podziały komórkowe skóry dzięki czemu poprawia jej strukturę i elastyczność.

Efekt potwierdzony przez konsumentki*:

96% nawilża skórę
92% zmniejsza uczucie napięcia skóry
88% poprawia jędrność i elastyczność skóry
88% badanych chciałaby stosować ten produkt regularnie
*Badanie aplikacyjne na 25 konsumentkach przez 4 tygodnie 
 
Nie zawiera: parabenów, barwników


U MNIE: Krem działa podobnie jak olejek, więc myślę, że dobrze się uzupełnia i można je stosować równocześnie. Krem dobrze nawilża skórę, pozostawia ją gładką, miękką i przyjemniejszą w dotyku. Po regularnym stosowniu, najlepiej z olejkiem na rozstępy, można powoli zacząć zauważać, że delikatniejsze i mniejsze rozstępy stają się nieco gładsze, skóra staje się bardziej wyrównana pod względem odcienia, przez co nasz problem staje się mniej widoczny. Jak wiadomo, z rozstępami najlepiej walczyć, gdy są bardzo świeże, dopiero co powstałe, a jeszcze lepiej, jeśli w ogóle do nich nie dopuścimy albo zniwelujemy jego wystąpienie poprzez profilaktykę, czyli używanie takich kosmetyków od początku ciąży. Wtedy możemy spodziewać się lepszych efektów. Siostra w czasie ciąży nie zawsze pamiętała o tym kroku, więc aktualnie jej rozstępy są już na tyle blade, że walka z nimi będzie cięższa. Aplikacja jest przyjemniejsza niż w przypadku olejku, ale to zależy, jakie kto lubi produkty. Poza tym krem przeciw rozstępom jest dobrym produktem dla osób, u których rozstępy zaczynają powstawać, czy to w powodu ciąży, czy np. szybkiego wzrostu czy przytycia. Dostępny jest także TU.


POJEMNOŚĆ: 150 ml

CENA: 29.90 zł

ZAPACH: neutralny

KONSYSTENCJA: biały krem, dobrze się wchłania

OCENA: 4/5


SKŁAD: Aqua, Cetearyl Alcohol,PPG-11 Stearyl Ether, Isopropyl Palmitate, Linoleamidopropyl PG-Dimonium Chloride, Phosphate, Parfum, Propylene Glycol, Tocopherol Acetate, Methylsilanol, Hydroxyproline Aspartate, Butylene Glycol, Sodium Benzoate, Alcohol Denat., Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Alcohol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool


http://mamas.com.pl/

czwartek, 17 listopada 2016

Pixie Cosmetics » naturalny korektor pod oczy z witaminami


Całkowicie naturalny korektor pod oczy, który doskonale koryguje niedoskonałości, neutralizuje i rozjaśnia przebarwienia skóry, dzięki zawartej w nim witaminie C i retinolowi. Znakomicie kryje cienie pod oczami, utrwala makijaż oczu na cały dzień. Zawiera witaminę A (retinol) przyspieszającą odnowę tkanek oraz witaminę E, która działa przeciwrodnikowo.

Aplikacja: Nanoś korektor punktowo i delikatnie wklepuj go opuszkami palców. Korektor znakomicie sprawdza się również do kamuflażu rozszerzonych naczynek na twarzy. Pamiętaj, aby nie rozcierać korektora lecz delikatnie wklepywać go opuszkami palców. Korektor topnieje pod wpływem ciepła rąk.

Wskazówka: Możesz również wymieszać odrobinkę korektora ze swoim ulubionym kremem pod oczy. Uzyskasz w ten sposób krem koloryzujący, który wspaniale rozświetli spojrzenie i zatuszuje wszelkie oznaki zmęczenia.


Korektor dawno się skończył a recenzji brak, więc czas to nadrobić 😉. Otrzymujemy go w solidnym zamykanym opakowaniu zaopatrzonym w prawdziwe lustereczko a nie żaden plastik imitujący lusterko i zniekształcający rzeczywistość. Lusterko pozwala na szybkie poprawki w trakcie dnia, jeśli zabierzemy korektor do torebki, a dzięki niewielkim wielkościom i swoim kształtem zmieści się wszędzie, nawet najmniejszą kieszonkę.

Dostępny jest tylko w jednym kolorze - 01 Vanilla Cream. W sumie powinnam powiedzieć, że był, ponieważ aktualnie na stronie producenta mamy ten kosmetyk o tej samej nazwie, ale w innym opakowaniu i dostępnych jest więcej odcieni. Osobiście uważam, że stara wersja (którą posiadam) była przyjemniejsza dla oka i wydawała się bardziej ekskluzywna i adekwatna do swojej półki cenowej.

Mój 01 Vanilla Cream jest w odcieniu ciepłego, jasnego beżu, odpowiedniej dla karnacji jasnej. Tak wynika z opisu. Jednak jesienią i zimą, kiedy moja cera jest bardzo blada, korektor był za ciemny, jednak idealny był na wiosnę i lato. Aktualnie do wyboru mamy jeszcze 00 Creme Brulee odpowiedni dla karnacji bladych, bardzo jasnych, 02 Sweet Almond w tonacji średniego, złocistego, lekko oliwkowego beżu, odpowiedni dla karnacji średniej, lekko śniadej, 03 Caramel Cream w tonacji ciepłego, słonecznego beżu, odpowiedni dla karnacji śniadej, opalonej.

Jak widać nazwy korektorów są bardzo apetyczne ☺. A jak się sprawdza sam produkt? No cóż, nie jest to kosmetyk, bez którego nie potrafię się obejść. Używałam raczej sporadycznie i na większe wyjścia. Nie mam (chyba) problemów z cieniami pod oczami, no chyba, że miałam mega ciężki dzień, jestem mocno niewyspana czy coś takiego. Korektor jest wydajny, ładnie wygładza skórę w okolicy oczu i utrzymuje się cały dzień bez większego uszczerbku. Gdy mam suchą skórę wokół oczu, wtedy korektor nie zawsze wygląda dobrze i naturalnie, ale wystarczy zadbać o odpowiednie nawilżenie skóry i problem ten nie powinien wystąpić.

Cena jest dość wysoka, jednak prędzej bym zapłaciła za moją wersję, niż za nową, która nie przekonuje mnie swoim wykonaniem. Aktualnie na stronie producenta jest duża promocja, gdzie zdobędziemy korektor za 19.90zł.


POJEMNOŚĆ: 2.5 ml

CENA: 48.00 zł

KONSYSTENCJA: kremowa, miękka

OCENA: 5/5
 
INCI: Ricinus Communis Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Kaolin, Titanium Dioxide, Mica, Hydrogenated Coco-Glycerides, Sucrose Tetrastearate Triacetate, Cera Alba, Candelilla Cera, Copemicia Cerifera Cera, Squalane, Helianthus Annuus Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Stearyl Alcohol, Ascorbyl Palmitate, Retinyl Palamitate, CI 77492, CI 77491, CI 77499.


poniedziałek, 14 listopada 2016

Makeup Revolution MUR » konturówka do oczu » Baddest Blue


Konturówka do oczu Baddest Blue marki Makeup Revolution w modnym kobaltowym kolorze. To niewątpliwe MUST HAVE tego sezonu! Pozycja obowiązkowa w kosmetyczce każdej zadbanej kobiety. Doskonała do oczu o niebieskiej, zielonej lub brązowej tęczówce. Umożliwia stworzenie precyzyjnej kreski, która wydobędzie unikalny kolor tęczówki. Posiada aksamitną konsystencję, która nie łamie się i nie kruszy. Do kredki dołączono temperówkę.


Jestem posiadaczką jasnych niebieskich oczu i zawsze chciałam mieć też w takim kolorze kredkę do oczu. Jako niedoświadczona w makijażu postawiłam na tani produkt. Nie używam jej codziennie, żeby nie przesadzać. Maluję nią górną kreskę średnio 1-2 razy w tygodniu, zwłaszcza kiedy idę na popołudnie do pracy i wieczorem sięgam po okulary także z niebieskimi oprawkami.

Kredka, czy jak to jest na stronie Goodies - konturówka, ma piękny, intensywnie niebieski kolor. Kreskę robi się nią bardzo łatwo, ponieważ gryf jest miękki i aksamitny, sunie po powiece. Dołączono także skuwkę z temperówką, co jest miłym i przydatnym gadżetem, zwłaszcza podczas wyjazów, gdyż nigdy nie myślę, o zapakowaniu temperówki. Pigmentacja jest wysoka. Do wyboru mamy jeszcze takie kolory, jak jasny róż, który według mnie wcale nie pasuje na powiekę, dość jasny brąz i czerń z brokatem, na którą mam ochotę się pokusić.

Przejdźmy jednak do minusów, bo to przez nie spadła końcowa ocena kredki. Jest ona nietrwała, szybko się rozmazuje, odbija na powiece, więc pod koniec dna oko jest sine i wyglądam jakby albo ktoś mi przyłożył, albo jakbym się przynajmniej nie wyspała, a cera przy takim kolorze jest szara i wygląda na zmęczoną. Konturówka jest dobra na jakieś krótkie wyjścia. Na moich dość tłustych powiekach nie nadaje się na cały dzień, nawet na bazę i po przypudrowaniu.


POJEMNOŚĆ: 1 g
CENA: 5.90 
KONSYSTENCJA: miękka kredka w niebieskim kolorze

OCENA: 3.5/5
www.goodies.pl

niedziela, 13 listopada 2016

Yves Rocher » Sebo Végétal » serum zwężające pory


Aby zintensyfikować działanie kosmetyków Sebo Végétal przeznaczonych do tłustej skóry zastosuj Serum zwężające pory. Absorbuje ono nadmiar sebum, oczyszcza i ściąga pory, sprawiając, że stają się mniej widoczne. Serum posiada odświeżającą, płynną formułę. Po zastosowaniu skóra jest oczyszczona, nie świeci się i ma jednolitą powierzchnię.

Gama Sebo Végétal powstała z myślą o osobach, które borykają się z problemem błyszczenia skóry oraz jej nieregularnej powierzchni a także niedoskonałości zlokalizowanych głównie w strefie T.( zaskórniki, rozszerzone pory, sporadycznie wypryski). Składnikiem aktywnym zawartym w kosmetykach jest puder bajkalski pochodzący z roślinnych upraw. Puder pozyskiwany jest w naturalnym procesie z korzenia tarczycy bajkalskiej i wykorzystywany ze względu na swoje właściwości regulujące i oczyszczające.

Serum ściąga pory zmniejszając ich widoczność, usuwa nadmiar sebum, wyrównuje powierzchnię skóry i przeciwdziała błyszczeniu się.


Serum bardzo dobrze sprawdzało się w lato, ponieważ odpowiednio matowiło cerę. Szczerze powiem, że myślałam, że jest to serum matujące. Dopiero po długim czasie spojrzałam na małe literki, na których widnieje, że jest to serum, które ma za zadanie zmniejszać widoczność porów. Serum na pewno nieco ściąga skórę i to pewnie ten efekt zwężania porów i wygładzania cery.

Serum nadaje się pod makijaż, jednak musi całkowicie się wchłonąć, bo inaczej roluje się pod gąbką. Zawsze używam też pudru ryżowego, który pomaga mi zachować sebum w ryzach, jednak z serum ten efekt jest znacząco wydłużony.

Na minus tutaj przemawia cena, która jak dla mnie jest bardzo wysoka. Do tego jak widać na moim palcu, jeśli nie używam serum codziennie, przy pompce ono zasycha, co jest niekomfortowe. No i to czekanie aż całkowicie się wchłoni, aby zacząć proces makijażu.

Kupiłabym ponownie ten produkt, jednak w znacznie niższej cenie. Na przyszłe lato może się za nim rozejrzę w jakiejś 50 procentowej promocji. Według mnie nie jest wart więcej niż maksymalnie 40 zł. Znacie go? Widzieliście gdzieś taniej?


POJEMNOŚĆ: 30 ml

CENA: 72.00 zł

ZAPACH: delikatny, świeży, przyjemny

KONSYSTENCJA: lekkie serum, szybko się wchłania

OCENA: 4/5

czwartek, 10 listopada 2016

Sylveco » odżywcza pomadka z peelingiem


Hypoalergiczna, odżywcza pomadka, zawierająca naturalne drobinki ścierające w postaci brązowego cukru trzcinowego. Ten delikatny peeling delikatnie złuszcza i doskonale wygładza usta. W składzie pomadki znajduje się bogaty w przeciwutleniacze i kwasy NNKT olej z wiesiołka dwuletniego o właściwościach silnie regenerujących. ozostałe oleje, wosk pszczeli i masła roślinne pielęgnują delikatny naskórek ust, zapobiegają ich wysychaniu i pękaniu. Aktywny składnik – betulina – działa kojąco na wszelkie podrażnienia, łagodzi objawy opryszczki.

Pomadkę stosować kilka razy dziennie. Termin przydatności kosmetyku po otwarciu: 12 miesięcy.


Peeling do ust marki Sylveco jest jednym z kultowych kosmetyków, jakie opanowały świat blogerski. Byłam go bardzo ciekawa, jednak nie miałam nigdy okazji przyjrzeć mu się bliżej w sklepach stacjonarnych. Więc jeśli tak jak ja jesteście ciekawi tego peelingu szukajcie jej internetowo. Znalazłam go na iPerfumy. Mega się ucieszyłam jak do mnie trafił za sprawą dobrej duszyczki i od razu zaczęłam jego testowanie.

Czytałam opinie, że jest on zbyt zbity i ciężko go rozsmarowywać na ustach. Fakt - początkowo były z tym niewielkie problemy, ale po kilkakrotnym użyciu pomadka mięknie i spokojnie można nią operować i nakładać produkt bez żadnych problemów. Opakowanie działa bez zarzutu, skuwka prezentuje się estetycznie i jest utrzymana w słonecznie żółtej tonacji. Po dłuższym użytkowaniu napisy ze skuwki nieco się ścierają, zwłaszcza jeśli pomadka jest narażona na czynniki, jakie napotyka w damskiej torebce 😋. Sporym plusem jest skład po polsku, który znajduje się na pomadce. Na składach się nie znam ale widząc tyle naturalnych składników jestem skłonna uwierzyć, że jest to bardzo fajny produkt jeśli chodzi o podejście do natury.

Zapach peelingu jest bardzo przyjemny, ziołowo-słodki. Po posmarowaniu ust lubię pocierać wargami o siebie, aż do momentu rozpuszczenia cukru. Właśnie przez cukier usta są słodziutkie, a do tego idealnie gładkie i natłuszczone. Stworzone do pocałunków 😘😘. Dzięki tak naturalnemu składowi, nie musimy się obawiać o swoje zdrowie, jeśli zdarzy nam się nieco skonsumować tej pomadki 😋 zapach i smak kusi do oblizywania się. Jest to zdecydowanie mój ulubiony produkt do ust i będę do niego wracała wciąż i wciąż.


POJEMNOŚĆ: 4,6 g 

CENA: 16.00 zł

ZAPACH: przyjemny, czuć składniki

KONSYSTENCJA: zwarta, dość twarda pomada z dużą ilością ostrych drobinek

OCENA: 5/5
 
INCI: Glycine Soja Oil, Cera Alba, Sucrose, Lanolin, Oenothera Biennis Oil, Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax, Theobroma Cacao Seed Butter, Butyrospermum Parkii Seed Butter, Betulin, Prunus Amygdalus Amara Oil.
 
Olej sojowy, Wosk pszczeli, Olej z wiesiołka, Cukier trzcinowy, Lanolina, Masło kakaowe, Masło karite (Shea), Betulina, Wosk carnauba, Olejek z gorzkich migdałów.

środa, 9 listopada 2016

Mazidła » Ekstrakt z banana


Suchy ekstrakt z banana (łac. "Musa Pardisiaca L."), uzyskany w wyniku procesu suszenia rozpyłowego wyselekcjonowanych, świeżych bananów. Proces koncentracji i suszenia odbywa się w odpowiednio niskiej temperaturze, dzięki czemu ekstrakt zachowuje wszystkie składniki aktywne oraz kolor i zapach świeżych owoców. Banan pochodzi z Azji południowo-wschodniej i jest jedną z najstarszych lub może nawet najstarszą rośliną uprawną. Pospolicie uprawiany w krajach tropikalnych. Bardzo smaczne owoce zawierają znaczne ilości cukrów, składników mineralnych oraz są bogate w witaminy z grupy B oraz wit. A, E, C, PP. Miąższ ma działanie antyoksydacyjne, natłuszczające, odżywcze, przyspieszające gojenie, zmiękczające, mineralizujące i witaminizujące. Jest doskonałym i cennym składnikiem maseczek nawilżających i odżywczych przeznaczonych dla wszystkich rodzajów cer, a szczególnie dla cery suchej i wrażliwej.


Aplikacja: sera, kremy i maseczki dla wszystkich rodzajów cer a szczególnie dla cer suchych i wrażliwych
Sugerowane stężenie: 5-100 %, w tym: sera i kremy ok. 5-10%; maseczki do 100%


U MNIE: Produkty wybrałam sama do testowania, dzięki uprzejmości firmy Mazidła. Wybór padł na ekstrakt, ponieważ nigdy takich nie używałam, a pomyślałam, że moja cera je polubi i będzie on miał dobry wpływ na stan mojej skóry. Do wyboru miałam sporo rodzajów tego produktu, jednak wybrałam banana, gdyż jest to jeden z moich ulubionych owoców i wiedziałam, że będzie nam się dobrze współpracowało.
 
Produkt dostępny w porcjach o następujących wielkościach: 10 g, 30 g, 100 g. Do mnie trafiła najmniejsza pojemność, co dla mnie i tak jest dużo i nie umiem sobie wyobrazić ile czasu zużywałabym największą pojemność :P.
 
Do zrobienia swojej maseczki użyłam żelowej maseczki z ogórkiem, która solo nie robiła za dużo na twarzy. Dzięki dodaniu do niej ekstraktu z banana uzyskałam bardzo fajną maseczkę o właściwościach nawilżających i łagodzących. Aktualnie jestem w trakcie dermatologicznej terapii antybiotykami i takie ukojenie jest dla mnie na wagę złota ☺. W planach mam też łączenie tego pysznego owocu z olejami, np. lnianym, olejem z wiesiołka, pestek brzoskwini czy kremami i hydrolatami wszelakimi.
 
Cera po zmyciu maseczki jest przyjemnie miękka, nawilżona, delikatna, gładsza i uspokojona, ukojona.A na dodatek sporym plusem jest ten piękny zapach bananów ❤.



POJEMNOŚĆ: 10 g 

CENA: 3.00 zł

ZAPACH: prawdziwe banany

KONSYSTENCJA: suchy beżowy pyłek

OCENA: 5/5




Substancje aktywne: glukoza i fruktoza (cukry); aminokwasy; mangan, magnez, żelazo, siarka, fosfor, poptas (sole mineralne); kwas cytrynowy (kwasy organiczne); witaminy z grupy B oraz wit. A, E, C, PP

Musa Pardisiaca (Banana) Fruit Powder 100%

środa, 2 listopada 2016

Denko Października (42)


KUPIĘ
MOŻE KUPIĘ

RACZEJ NIE KUPIĘ

NIE KUPIĘ



Co mieliście?

Co polecacie?

Czego już nie chcecie widzieć na oczy?


  1. Marion » 7 efektów » fluid na rozdwojone końcówki » RECENZJA
    Przyjemny produkt do końcowego zabezpieczenia włosów
  2. Indola » Innova Keratin Straight » keratynowa odżywka prostująca
    Uwielbiam efekt po produktach z keratyną i chętnie po nie sięgam
  3. Dr. Sante » Macadamia hair odbudowa i ochrona » szampon
    Dość przyjemny był a do tego ma w składzie keratynę
  4. Oriflame » Milk&Honey Gold » odżywka
    Ładnie pachnąca, lekka, nie obciąża, w miarę wygładza
  5. Beaver » Hydro » odżywka odbudowująca
    Mała, ale wydajna, jednak włosy po niej były bez szału


  1. Balea » żel pod prysznic z solą morską, mango i brzoskwinią
    Bardzo lubię takie zapachy owocowe
  2. Oriflame » Nature Secrets » kremowy żel pod prysznic z morelą i mleczkiem ryżowym
    Zapach nawet lepszy od Balea, nie wysusza, wydajny
  3. Oriflame » Discover Cuban Rhythms » żel pod prysznic
    Etykieta przedstawia kawę a ja czuję ciepłą czekoladkę, mało wydajny


  1. Oriflame » Love Nature » odświeżająca maseczka z ogórkiem
    Nic specjalnego nie robi, jedynie ładnie pachnie ogórkiem
  2. Avon » Foot Works Beautiful » peeling do stóp limonkowe mojito
    Mocny z niego zdzierak i orzeźwiająco pachnie, wydajny
  3. Perfecta » Oczyszczanie » matujący peeling gruboziarnisty
    Ten był lepszy od tego z Lirene
  4. Balea » Milch&Honig » maseczka z miodem i mlekiem
    Saszetki maseczek bardzo lubię i chętnie zużywam
  5. Cettua » oczyszczające plastry na nos
    W miarę czyszczą nos, mają mocny klej, który zostaje na nosie


  1. Kailas » krem z ziół na problemy skórne » RECENZJA
    Zużyłam już drugą tubkę, niestety ostatnią, więc pora na zakupy
  2. Pharmaceris » Sebo-Almond Peel 10% » krem z kwasem migdałowym
    Wraz z innymi produktami jako tako dawał radę
  3. Yves Rocher » Sebo Vegetal » serum na rozszerzone pory
    Dobrze ściągał skórę i wygładzał ją, pozostawiając zmatowioną
  4. Oriflame » Pure Nature » żel pod oczy z gruszką i nektarynką
    Niestety nie pachniał, wolę wersje kremowe niż żelowe
  5. La Roche-Posay » Effaclar Duo » krem eliminujący niedoskonałości
    Mini próbeczka, na mnie niestety nie za bardzo działają te kremy
  6. Oriflame » Optimals » ujędrniający krem na dzień
    Dobrze nawilżał, nie pozostawiał lepiącego filmu, wydajny
  7. Bioliq » krem intensywnie odbudowujący na noc
    Za mało go było, aby wyrazić opinię, ale nie zaszkodził
  8. Sylveco » ziołowa pielęgnacja » łagodzący krem pod oczy
    Bardzo wydajna próbka, zapach jak to natura - nie za bardzo


  1. Kryolan » Anti-Shine Powder » puder matujący
    Świetny puder, niestety miałam tylko odsypkę, jednak cena powala
  2. Oriflame » VeryMe » eyeliner w pisaku do oczu
    Miał piękny kolor, średnie krycie, dobrą trwałość
  3. Oriflame » VeryMe » mini kredka do oczu
    Miała ładny niebieski kolor, ale już jej chyba nie sprzedają
  4. Oriflame » brązowa kredka do brwi
    Jakiś czas mi towarzyszyła, teraz używam innych produktów
  5. FM Group » Colour&Care » kremy CC
    Ciekawsze od podkładów, jednak tu także ciężko trafić z odcieniem
  6. Lioele » Triple the Solution » krem BB
    Jak za próbkę 5zł to dużo, mocno kryje, ale skóra jest nienaturalna


  1. Le'Maadr » woda micelarna w chusteczkach
    Dostatecznie nawilżone, dobrze zmywają, nie podrażniają, nie szczypią w oczy
  2. Oriflame » Activelle » antyperspirant zielona herbata
    Moja ulubiona ochrona i zapach na noc
  3. FM Group » Femme » antyperspirant
    Odpowiednik Chanel Coco Mademoiselle, chroni dostatecznie
  4. Go Pure » Happy Day » chusteczki odświeżające jaśmin i rabarbar
    Zapach super na lato, bardzo czuć kwaśny rabarbar
  5. Equilibra » Aloe » chusteczki do demakijażu » RECENZJA
    Słabo nawilżone, przez co nie dało się ich używać

  1. Oriflame » North for Men » antyperspirant
    Dobrze chroni przed potem, nie bieli ubrań
  2. Johnson's » łagodny płyn do mycia ciała i włosów
    Bardzo dobrze się pieniło i dobrze myło i spłukiwało
  3. Linteo » mleczko do mycia i szampon
    Delikatny produkt: zapach, działanie

  1. Avon » Naturals Kids » płyn do mycia ciała i do kąpieli
    Kolor i zapach jagody, pieniło się i wydajny był
  2. Bobini » truskawkowa zabawa » szampon i płyn do kąpieli
    Bardzo się pieniło, dobrze myło, ładnie pachniało
  3. Linteo » piana do kąpieli
    Także delikatny produkt jak wyżej wymieniany produkt tej firmy