Pokazywanie postów oznaczonych etykietą box. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą box. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 listopada 2017

Pink-boxing edycja jesienna » moja paczka (WYNIKI KONKURSU)


To już trzecia wymiana, w której biorę udział i której organizatorką jest Madzia z bloga I Love Dots. Za każdym razem jestem mega zadowolona i zawsze nie mogę doczekać się kolejnych wymianek. Tym razem moją parą została Madzia, ale z bloga Ciekawska Magdalena. Bardzo się ucieszyłam, bo blog Magdy obserwuję od dawna i chętnie do niej zaglądam.


Otrzymałam wiele cudeniek, które możecie zobaczyć na dzisiejszych zdjęciach. I chciałabym bardzo podziękować za taką paczkę. To, co ja wysłałam Madzi, możecie zobaczyć u niej. Cieszę się, że moja niespodzianka jej się spodobała i chociaż kilka produktów się u niej sprawdzi ;). Produkty z paczki od Magdy od razu znalazły swoje zastosowanie. Jak zawsze podczas wizyty kuriera czy listonosza, pierwsza przy mnie jest siostra, zawsze ciekawa co dostałam i co może sobie podebrać :P.


Krem do rąk Indigo pachnie obłędnymi perfumami i zostawiam go sobie dla kobietek, którym będę robiła manicure. Zostając w tematyce paznokci z tej samej firmy dostałam bazę, której jestem ciekawa, bo nie miałam jeszcze żadnego lakieru z Indigo, ani z tej drugiej firmy, gdzie w buteleczce znajduje się śliczna butelkowa zieleń.

Każda kobieta wie, że żeli pod prysznic i szamponów nigdy za wiele, bo idą jak woda :P. Przynajmniej ja tak mam, więc taka zawartość paczki bardzo mnie ucieszyła. Maska i serum do włosów motywuje do zadbania o swoje kosmyki, które nie zawsze są w korzystnej formie. Zaciekawiona jestem też żelem na blizny od Skin79, ponieważ mam kilka zmian, których chętnie bym się pozbyła.


A widzicie te cuda do zaparzania i różowego gościa, który to ułatwia? Już wiem kto będzie zachwycony takim podarkiem. I ulubieństwo kobiet, czyli maseczki. Do wyboru do koloru. No i obowiązkowe próbeczki, które noszę zawsze w kosmetyczce, którą zabieram do chłopaka jak u niego nocuję. Świetnie się sprawdzają takie małe wersje, bo w domu jakoś ciężko mi zużyć próbki.



WYNIKI :)


Szczęśliwy los uśmiechnął się tym razem do Gosi z bloga Body Hair Life. Czekam 5 dni na Twój adres, który wyślij na ewcius1991@vp.pl. Gratuluję :)




czwartek, 24 sierpnia 2017

Pink Boxing 2 » moja paczka


Czas najwyższy pochwalić się paczuchą, jaką dostałam od Magdy z bloga I Love Dots. Madzia jest jednocześnie organizatorką całej zabawy z Pink Boxing, w której brałam udział już drugi raz i po raz drugi nie żałuję, tym bardziej, że moją parą była sama pomysłodawczyni zabawy :). Bardzo bym chciała wziąć udział w kolejnej edycji ale nie wiem jak będzie to wyglądało ze względu na mój wyjazd. Może się uda :) Polecam Wam tę zabawę.


Jeśli jesteście ciekawe, co ja wysłałam Magdzie, zajrzyjcie do jej posta z fotorelacją. Sama stwierdziła, że jest leniwa więc możemy podać sobie rękę hehe. Uwielbiam chaos wokół siebie i się w nim odnajduję. Nie chciałam absolutnie Magdy obrazić tym płynem, ale dać szansę na poznanie firmy, którą zajmuje się moja siostra ;). Większość produktów, które otrzymałam zabieram ze sobą za granicę więc jestem mega szczęśliwa, że nie muszę robić tylu zakupów przed wyjazdem :)


Co znalazłam w mojej obłędnej paczce?
  • 3 zdrapki po 1zł, z których wygrałam 2zł ;)
  • mały kremik i mydełko do dłoni
  • pokemonowa pianka TonyMoly
  • ciekawy olejek do ust AA
  • pianka pod prysznic Nivea
  • płyn micelarny Biolaven
  • żel aloesowy Mizon
  • biżuteria zrobiona przez Madzię
  • i dużo świetnych próbek i maseczek <3


czwartek, 8 czerwca 2017

Pink Boxing » Moja paczka


Z opóźnieniem, ale powstaje w końcu post, w którym chciałabym się pochwalić paczuszką, jaką otrzymałam od Alicji z bloga grrrlwithcat. Zaskoczyła mnie ona totalnie i jeszcze raz chciałam Ci kochana podziękować :*. Każdy z tych produktów będę używała z dużą przyjemnością i na pewno pojawi się też kilka recenzji.

O całej akcji, którą organizowała I love dots możecie poczytać w poście na jej blogu. Bardzo lubię brać udział w tego typu zabawach. Dzięki nim mogę poznawać i integrować się z dziewczynami oraz używać kosmetyków, których jeszcze nie miałam okazji testować.


Chłopak Alicji produkuje takie świetne świece, których szkło pochodzi z recyklingu po butelkach po alkoholach :D Taką dbałość o środowisko to ja rozumiem ;). Zajrzyjcie na MiodoBród i popatrzcie sami. Citrus pachnie prawdziwymi cytrynami a Forest jak olejek kamforowy :).

Świetną zabawą będzie dla mnie przetestowanie żelowej maseczki na usta i czarnej maski. Jetem ciekawa jak sprawdzi się u mnie, bo dużo o nich czytam. Czarna maska powinna dobrze spisać się przy mojej cerze, ale powiem coś o niej więcej po używaniu jej.


Płatków pod oczy także nigdy nie używałam. Na razie jestem na etapie zmuszania się, żeby przynajmniej smarować okolice oczy kremem. Opornie mi to idzie. Chętnie sprawdzę działanie płatków i jeśli efekt będzie widoczny więcej niż dzień to chętnie będę po nie sięgała zamiast kremu.

Żel aloesowy... ile ja o nim myślałam. Na pewno zbyt długo zwlekałam z jego zakupem, aż musiałam go dostać, żeby w końcu go sprawdzić. Butla jest duża i starczy na długie przyjemne użytkowanie. Moje włosy polubiły aloes, więc obstawiam, że i skóra twarzy go polubi.


I wisienka na torcie. Chokery i bransoletki wykonane własnoręcznie przez Alicję. Więcej znajdziecie na Selkie Tears. Nigdy nie nosiłam takiej ozdoby szyi i po przymiarce uważam, że ma ona swój urok i na pewno będę je nosiła do odpowiednich stylizacji.

Oczy mi się zaświeciły jak zobaczyłam te kolorowe niteczki. Kompletnie zapomniałam, że w formularzu wspominałam o tym, iż haftuję sobie czasem. To był bardzo miły gest ze strony Ali, że pomyślała też o moich pasjach. Wybrała swoje ulubione kolory, które bardzo mi się przydadzą :)

wtorek, 29 września 2015

30 września Dzień Chłopaka. Co mi przyszło w GlossyBox Men?



Długo myślałam, co kupić ukochanemu. Wiadomo, że faceci obchodzą swoje święto dwa razy. Nie wiem czemu jest dzień mężczyzn i dzień chłopaka. Analogicznie powinien być dzień kobiet i dzień dziewczyn. No ale cóż, nie ja to ustalałam. A to, że uważam mojego za jeszcze chłopczyka, to  postanowiłam coś mu sprezentować :P. Ostatnio mam ochotę na męskie kosmetyki. Na nasze małe święto kupiłam mu krem nawilżający do buźki, żeby za szybko mi się nie zestarzał ;). Teraz też postawiłam na zasilenie jego kosmetyczki. Zamówiłam GlossyBox Men. Na szczęście, w domu mam jeszcze szwagra, któremu coś mogę dać z boxa jakby coś mi nie pasowało na prezent dla ukochanego.

Tak wygląda moja paczka, która dziś nadeszła:





Co mi się spodobało? 
  1. Men's Lab żel pod oczy - zapach ładny męski, marki nie znam ale cena nie jest wygórowana
  2. Bandi maska - dwie saszetki, marka znana, ciekawe czy będzie sobie ją nakładał :P
  3. Rexona antyperspirant roll on - zapach rówie ładny, A. nie ma problemu z potliwością więc na pewno produkt sobie poradzi z ochroną
  4. FM Group żel pod prysznic - naturalny produkt na plus, zapach mocny męski, estetyczna etykieta
  5. Fm Group krem matujący - myślę, że się przyda bo ma kapryśną cerę, ale opakowanie maciupkie i cena dość wysoka
  6. SP Men profesjonalny spray utrwalający do włosów - no to się przyda, ale opakowanie też malutkie
  7. Prosalon Men szampon - tani, ale może dobry, w opakowaniu wielkości żelu antybakteryjnego do rąk
  8. Purederm maska odżywcza do twarzy - nie ma jej w spisie więc nie wiem czy miała tu być, mam nadzieje, że zostanie zużyta
Podsumowując, zapłaciłam 59.00 zł za produkty warte kawałek ponad 106.00zł

To co mi się spodobało z poprzednich edycji:

GLOSSYBOX MAN lato 2013
Z edycji lato 2013 wybrałabym piankę do golenia Vichy, balsam po goleniu Pat&Rub i suchy szampon Baliste.


GLOSSYBOX MAN wiosna 2013
Z wiosennej edycji 2013 wybrałabym krem i żel Tołpy oraz perfumki wydają się takie lekkie.


GLOSSYBOX MAN zima 2012
Tu na pewno bym wybrała piankę do kąpieli Organique, sama bym go chyba myła haha i może krem pod oczy Nuxe.


GLOSSYBOX MAN 4
 Tu balsam Tołpy i żel Nivea. Taka dość słaba ona.


beGLOSSY for MEN lato 2014
 Jakby DX2 było na wypadanie włosów jak w zimowej to super by już było. Wtedy wybrałabym także gumę do włosów a dla siebie żel La Roche-Posay.


beGLOSSY for MEN zima 2014
 Ta edycja była nie taka zła. Ale była prawie rok temu, długi przestój mieli. Love me green byłby dla mnie, reszta dla niego ;p.