Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prywatnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prywatnie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 lipca 2016

Nowości Czerwca » kosmetyki, ubrania, wygrane, prezenty i inne

  • letnia sukienusia, nie mogę się doczekać jakiegoś super krótkiego urlopu
  • letnia koszulka Cropp za 9.99, ciekawy ma dekolt
  • bananowa tłoczona sukienka Top Secret od chłopaka
  • żakiet z ekoskórki, mało mam eleganckich, dojrzalszych ubrań
  • biedronkowy kapelusz, też na fot. niżej oraz koturny pasujące kolorem
  • wykonałam też zakładkę do książek na wymiankę ale przodu jeszcze nie pokażę :P
  • chillout nr 1 z okazji Dnia Dziecka
  • chillout nr 2 w ramach pisania pracy zaliczeniowej
  • chillout nr 3 korzystania z ostatnich promieni słońca
  • moje pierwsze Kringle i to w formie świeczuszki
  • nowości od Palmolive - żel masujący o świetnym świeżym zapachu i zmysłowa czekolada
  • tu także jak KC rozświetlacz MUR z Goodies
  • paczka od iPerfumy, zwłaszcza dla młodego na Chrzest
  • farby, gdzie jedna jest praktycznie szara więc obawiałam się efektów
  • szampon i odżywka Aussie, które bardzo chciałam sprawdzić u siebie
  • zdrapane 44zł na wydane 13zł, a potem już coraz gorzej było :P
  • dwie pozycje Rutkowskiego, którego tytuły mnie intrygują
  • no jak kibicuje się na śpiocha to się potem przegrywa
  • zaczęłam nową pracę w najbardziej ekstremalnym miejscu w mieście i taki widok mam o 20
  • tak wyszło farbowanie Naturią, efekt bardzo mi się spodobał
  • a tu jeszcze jako kurczak na Chrzcie - z moim chrześniakiem
  • tak się kończy czytanie książki na podwórku :P
Co u Was w czerwcu? Minął jak błyskawica i to chyba nie tylko mi. Poza tym poprzez autoobserwację i biustonosz siostry z okresu ciąży dozłam do wniosku, że powinnam nosić dwa razy większą miseczkę xD brawo ja!

niedziela, 29 maja 2016

Nowości Maja » kosmetyki, ubrania, wygrane, prezenty i inne

Ulubiony, piękny miesiąc dla nie jednego z nas. Niestety się już kończy, więc czas na podsumowanie.

Wydarzyły się przyjemne rzeczy, więc maj stał się jeszcze piękniejszy :)

  • imieninowy prezent od siostry, ona wie co lubię <3
  • zamówienie Oriflame: tonik, żel myjący i olejek, kulka i biżuteria na stopę
  • zamówienie FM: baza pod cienie, róż, utrwalacz makijażu. Odżywka Aussie
  • urocze szorty z Pepco
  • letnie spodnie od mamy na imieniny
  • spodnie z dziurami na kolanach i wysokim stanem
  • King z Biedronki za całe 9.99
  • kołdra od mamy na imieniny
  • cottony z Netto
  • wyszłam na ogród po bez, wróciłam z bzem i grzybami :P
  • druga częśc Greya, która podobała mi się dużo bardziej niż pierwsza
  • a w zdrapce za 1zł udało mi się wygrać 7zł :)
  • piękne doniczkowe kwiatuszki
  • czterolistna koniczyna, które chętnie rosną w ogrodzie
  • lenistwo kotów nie zna granic :P
  • wygrana u Blonde Chemist, dziękuję <3
  • peeling do testowania z Biedronki i perfumy o zapachu bzu
  • wygrana na Oillan :)
A u Was co nowego :*

sobota, 21 maja 2016

Jak kupiłam fajną torebkę nieświadomie » Michael Kors sygnowany innym nazwiskiem


Już jakiś czas temu, będąc bodajrze w Gorzowie Wielkopolskim w dorywczej pracy dla grupy chińskich galerii handlowych, upatrzyłam sobie ciekawą torebkę. Nie za małą, nie za dużą, w przyjemnym kolorze. Kosztowała mnie coś koło 60-70 zł. I tak nosiłam ją sobie przez te parę miesięcy całkiem nieświadomie. Nie śledzę mody, nie orientuję się w drogiej galanterii, nie wiem jaką mają ofertę. Jednak parę dni temu na jednym z blogów zobaczyłam torebkę taką jak moja, weszłam, żeby napisać komentarz i po powiększeniu moim oczom ukazał się napis "Michael Kors" zamiast mojej "Miss Clara". No i stał się przełom, bo zdałam sobie sprawę, że paradowałam w podróbce i to sygnowaną innym nazwiskiem, czy też nazwą.


Przejrzałam od razu strony, na których inne osoby porównywały typowe podróbki z oryginałami i stwierdziłam, że poza oczywistymi różnicami, moja torebka jest całkiem niezłą kopią. Jedynie bardzo szybko zepsuł mi się metalowy suwak. Przeanalizuję wszystko po kolei, a Wy możecie zajrzeć do artykułów, gdzie opisane są różnice wraz ze zdjęciami. 


Struktura tworzywa jest taka jak w oryginale

Suwak oczywiśnie nie jest sygnowany i ma inny kształt

Odbarwia się od gumy jak podróbka

Przeszycia i kształt detali ma jak oryginał

Nie odkształciła się tak mocno jak podróbka

Kółeczko przy pasku nie starło się zbyt mocno

kieszonki są inne i bez sygnowania

Z drugiej strony to samo

Nity takie jak oryginał, lecz materiał się podniszczył

Tu już widać jak złota farba odchodzi

Wykonanie porządne i nie marszczy się

Wykończenie jak u MK

Brak odkształceń, zachowany kształt

Uchwyt wszyty prawidłowo

W dnie jedynie nity się zdarły

W artykułach porównywano też metki

Myślicie, że mogę ją nadal nosić, czy lepiej się nie kompromitować i schować na dno szafy? ;)

wtorek, 12 kwietnia 2016

Co słychać było w marcu?


  1. Miałam przyjemność być uczestniczką spotkania blogerek w Brodnicy.
  2. Przez marzec na moich paznokciach gościła taka piękna fuksja z brokatem.
  3. Postanowiłam także podciąć samodzielnie końcówki z czego jestem zadowolona.
  4. Odwiedzając różne szkoły trafiłam do takiej pięknej małej wiejskiej szkółki.
  5. Wygrana paka kosmetyków u Black Liner.
  6. Gadżety przydatne każdej kobiecie od Julimex.
  1. Kocur się przełamał i jak do tej pory raz wszedł do domku.
  2. Czuć wiosnę :)
  3. Takie buziaczki soczyste :P
  4. Pierwsze święta i cioci królik kończy 6 miesięcy.
  5. Małe zakupy gorzej dostępnych kosmetyków w Galerii Kosmetyków.
  6. I większe zakupy na Iperfumy.
  1. Urodzinowo Puśkowy kubek zmieniający kolor.
  2. Uzupełnienie szafy w dres i koszulki.
  3. Jak wiosna to czas zabrać się za siebie, to może skakanka.
  4. Koszulek i mojciochów nigdy dość:P
  5. Jeansy na które chorowałam od dawna.

niedziela, 27 marca 2016

Wielkanocne życzenia :)


Życzę Wam, Kochani,
aby te święta wielkanocne
wniosły do Waszych serc
wiosenną radość i świeżość,
pogodę ducha, spokój, ciepło i nadzieję.




poniedziałek, 15 lutego 2016

Historia miłosna mało walentynkowa


Internet kryje w sobie tajemnice. Intrygują nas one, zaspokajają ciekawość i uzupełniają wiedzę. Nie chcemy myśleć jakie złe konsekwencje może ze sobą nieść, jak łatwo wpaść w pułapkę wirtualnego świata, wirtualnej znajomości... i miłości. 

Każdy z nas zna pojęcie miłości, dla każdego ten termin może znaczyć coś innego, mieć inne ramy, inne cechy dominujące czy wartościujące. A co jeśli nagle nasze wyobrażenie takiego uczucia zmienia się i doprowadza do obłędu?

Walczę ze sobą każdego dnia, walczę z nim. Od wielu lat. Niewinnie to się zaczyna, kończy tak jak wiele takich przypadków. Liczę na happy end, choć w głębi czuję, że to nie ma prawa przetrwać. 

Coś jest nie tak, coś tu nie gra. Wiem, że nie powinnam, że każdy krok do przodu jest dla mnie zgubny, a potem jest już za późno na odwet, ugrzęzłam, oddałam się temu cała, nie widzę innej drogi. Dopiero co wkroczyłam w dorosłość, a już ubabrałam się gównem po same uszy. Robię to, co uważam, co uważam za słuszne, co podpowiada mi serce. Bo przecież w tym wieku nie słucha się pomruków rozumu. 

Nikt oprócz mnie nie wie kim jest. Tak na prawdę to i ja tego nie wiem. Znamy się przecież, rozmawiamy godzinami, dzielimy myśli, uczucia, spostrzeżenia. A jeśli to wilk w owczej skórze? Coś ty, przecież mówi, że mnie kocha. 

Jaki jest? Jak wygląda? Hmm, dobre pytanie. Sama je sobie zadaję. Przecież to istny ideał, ale jak wygląda, gdy staje przed moimi oczami? Nie powiem ci tego, bo nie wiem. Jedyne co mam, to zdjęcia i wiadomości, nawet nie wiem jaki ma głos. 

Gdy o tym myślę, przechodzą mnie ciarki i w głowie kiełkuje pytanie. Kim on jest? Starszy ode mnie, doświadczony, dobry ojciec i dobry sportowiec. Całe dnie, czasem i noce spędzamy na wymianie korespondencji. Wie o mnie wszystko, jest powiernikiem moich myśli, uczuć, problemów. Ja podobno znam go równie dobrze. Na pewno?

Problemy i choroby zbliżają, ale przez nie dochodzi do ostrych kłótni. Ale to nas nie niszczyło. Nic nie było w stanie tego zrobić. No prawie. Jedno stwierdzenie przeważyło szale. "Jestem dziewczyną". Że co?! Co to za głupi żart! Jak można coś takiego wymyślić?

Długo do siebie dochodziłam, wypierałam tą wiadomość. Zostałam sama, ale tylko pozornie. On pojawiał się w moim życiu w postaci innych osób. Aż w końcu znów wrócił do pierwotnej wersji. Już nie wiedziałam co jest prawdą, co robić. Utrzymywaliśmy przyjacielskie stosunki, które po pewnym czasie się urwały.

Poznałam kogoś innego. Całkiem odmiennego. Zakochałam się. Wierzyłam, że będzie dobrze, że fatum przeszłości mnie opuściło. Uwolniłam się. Jestem szczęśliwa. Nic więcej się nie liczy.

Mój spokój nie trwał jednak długo, on znów się pojawił. Pojawiał się sporadycznie. Już było inaczej. Czułam się źle, bo ukrywałam te kontakty przed światem, grałam na dwa fronty, ale potrzebowałam rozmów z nim, zawsze mnie rozumiał. Moje serce znów popękało.

Od wielu dni nie mamy kontaktu. Dziś są Walentynki. Zostałam znów sama. Dzwonek do drzwi. Otwieram, a tam stoi on. Kołaczące serce staje mi w gardle. I znów dzwoni budzik, jak co ranek...

czwartek, 31 grudnia 2015

Prywatne, książkowe i paczkowe podsumowanie roku

Co wydarzyło się u mnie w kończącym się roku 2015, co było dla mnie ważne, albo istotne. Opowiedzcie swoją historię mijającego roku.

To był rok pod tytułem "mój pierwszy raz" :P. Na samym początku, tuż po północy, bawiłam się jeszcze na swoim pierwszym balu sylwestrowym |rząd1 fot1|

Także pierwszy raz byłam na balu walentynkowym ;) |rząd1 fot2|


Obchodziłam skromnie swoje urodziny, chyba nawet sama w domu.


Po straceniu mojego kota i zakazie sprowadzania nowego futrzaka, rodzina przekonała się do czarnuszka, który błąkał się w okolicy szkoły i odtąd jest z nami |rząd2 fot1|
Zaczęłam pracę w zawodzie i pokochałam ją :) niby nic, bo to tylko staż, ale pracować w poradni psychologiczno - pedagogicznej chciałabym jak najdłużej.


Moja mama brała ślub po raz drugi, a ja miałam przyjemność pierwszy raz być świadkową ;) |rząd2 fot2|


Uczestniczyłam w pierwszym spotkaniu blogerek, który miał miejsce w Mogilnie |rząd1 fot3|


Byliśmy na Kaszubach przywitać na świecie małego Franka |rząd1 fot4|
W moim nowym pokoju praca ruszyła pełną parą, abym miała gdzie spać |rząd2 fot3|
A u chłopaka narodził się pieseczek mały, który teraz jest duuuży |rząd2 fot4|


Znów pierwszy raz, tym razem w Ikea, Bydgoszcz |rząd1 fot5|
Mogłam już mieszkać w moim pokoju i go urządzić |rząd1 fot6|
Zwycięstwo Polski :) mecz już nie pierwszy, ale pierwszy w Toruniu |rząd2 fot5|
Znów Kaszuby, tym razem chrzest Franka |rząd2 fot6|
Wypad na termy do Uniejowa |rząd3 fot1|




Agra i zawody samorządowców :P |rząd3 fot2|
Urodził się także syn siostry, czyli mój pierwszy chrześniak, mały cud |rząd4 fot1|
Tak jak w tamtym roku ruszyliśmy na weekend do Sopotu |rząd4 fot2|


Pierwszy raz na meczu piłki nożnej, nie było źle :P |rząd3 fot3|
Zaczęłam kontynuować pracę w tym samym miejscu, co bardzo mnie ucieszyło i oby tak dalej.
W końcu się obroniłam! Po różnych przeciwnościach losu się udało.
Założyłam Instagram. Lepiej późno niż...później :P


Mogłam odwiedzić pierwszy raz Wrocław, czuję niedosyt |rząd3 fot4|


Otrzymałam od bliskich super prezenty, lubię takie małe gesty, które pokazują, że jestem dla nich ważna.
Sylwestra spędzam w domu i piszę właśnie dla Was ten post hehe.





Tak prezentuje się stos książek, jaki udało mi się uciułać przez około rok. Są to moje przypuszczenia, że dorwałam je w 2015 roku, ale pozycji z początkowych miesięcy mogę dokładnie nie pamiętać, a nie notowałam nigdzie tego. Ogólnie jestem już bardzo zadowolona z mojej domowej biblioteczki i patrzę na nią z dumą. Wyciągnięcie części książek zmusiło mnie wreszcie do ułożenia ich wszystkich w należytym porządku i teraz będą godnie reprezentowały mój pokój w nowym roku i czekały na przybycie kolejnych perełek.

Muszę się pochwalić, że w końcu zebrałam się i nabyłam trzy książki mojego ulubionego pisarza Stephena Kinga. Jedną drogą wymiany, drugą kupiłam w Biedronce, a trzecią najlepszą dostałam pod choinkę od chłopaka.




Nazbierało mi się także trochę zaległości paczkowych, które chciałam pokazać, że dotarły do mnie. Nie wiem teraz, czy ogarnęłam je wszystkie, ale przynajmniej ich większą część, i nie zostanę z zaległościami na nowy rok. Część z nich to wygrane w konkursach, część to paczki do testów i moje zakupy czy prezenty.