poniedziałek, 20 listopada 2017

Makeup Revolution » rozświetlacz Goddess of Love


Dobry rozświetlacz do twarzy to doskonały wybór, jeżeli chcemy szybko uzyskać efekt świeżej, promiennej i młodej cery.

Rozświetlacz posiadający wysokiej jakości pigmenty, potrafi odjąć twarzy kilku lat, już po jednym pociągnięciu pędzlem. Można go używać cały rok, ale szczególnie wiosną prezentuje się bardzo dobrze, a w zimie dodaje twarzy utraconą świeżość. Otacza skórę delikatnymi drobinkami, aksamitną poświatą lub wyraźnym brokatem i sprawia, że buzia wygląda bardzo luksusowo.

Doskonałe rozświetlacze do twarzy, szczególnie marki Makeup Revolution, błyszczą się jak lekka tafla wody i dają złudzenie doskonałego oświetlenia twarzy. Na pewno zdajesz sobie sprawę z tego, jak ważne jest dobre oświetlenie w przypadku wykonywania doskonałych zdjęć, więc dlaczego by nie wyglądać równie perfekcyjnie w każdej sytuacji, szczególnie na żywo? 

Rozświetlacz do twarzy jest Twoim sprzymierzeńcem!

Wiele kobiet nadal uważa, że rozświetlacze nie są im potrzebne. Nie chcą się świecić, wolą bardziej matowy look. Niestety nawet nie są świadome tego, że dobry rozświetlacz to nie to samo co nieestetyczne błyszczenie. Profesjonalny kosmetyk daje gwarancję, że nasza cera będzie się prezentować młodziej, zdrowiej i promienniej, bez efektu przerysowania.

Jak używać rozświetlacza do twarzy?

Jeżeli chcesz naturalnie wysmuklić buzię i podkreślić kości policzkowe, to nałóż odrobinę bronzera pod kości policzkowe, a nieco wyżej zaaplikuj rozświetlacz. Następnie w miejscu styku dwóch kosmetyków nałóż trochę różu do policzków. Uzyskany efekt będzie w 100% naturalny i piękny.

Zatuszuj niewyspanie i przemęczenie oraz optycznie powiększysz oczy poprzez nałożenie rozświetlacza tuż pod brwiami.

Nie zapominaj o ustach! Nałóż odrobinę rozświetlacza na łuk kupidyna oraz lekko muśnij środek brody, a wargi będą wyglądały na o wiele większe.


Nie wiem jak Wy - kochane czytelniczki, ale ja kiedyś nie widziałam sensu używania rozświetlacza i miałam takie samo zdanie, jak wyżej opisywane. Moja cera była tłusta a jej struktura nierówna, więc uważałam, że dodatkowe świecidełka tylko podkreślą te mankamenty. Na szczęście z erą nadejścia mojego bloga, zobaczyłam, że rozświetlacz to nie takie zło i osoby nawet z taką cerą jak moja mogą swobodnie bawić się efektami na twarzy. Półtora roku temu opisywałam Wam już jeden rozświetlacz marki Makeup Revolution i był to Vivid Baked Highlighter. Zasugerowałam także, że jeden z sypkich cieni do powiek tej marki można używać także jak rozświetlacza, a był to odcień pigmentu Angelic. Dziś na tapetę biorę uwielbiany przez wielu, uroczy rozświetlacz Goddess of Love

Czy to serduszko nie jest słodkie? Kartonik utrzymany w kolorystyce perłowej i złotej z elementami błyszczącego fioletu a całość w kształcie serca. Dzięki takiemu designowi produkt jest niepowtarzalny i wygląda pięknie na toaletce. Jasna kolorystyka niestety nieco się brudzi z czasem od innych kosmetyków kolorowych. Co do działania, rozświetlacz ma ładny, lekko różowy odcień i perłową poświatę. Błyszczące drobinki są bardzo drobne. Najlepiej nakłada się go palcami. Próbowałam nakładać go pędzelkiem płaskim i kabuki, jednak efekt był znikomy. 

Za duże opakowanie 10g, które starczy na wieki, zapłacimy 25zł, ale na Goodies często są promocje na markę i możemy zdobyć kosmetyki kolorowe Makeup Revolution w bardzo okazyjnych cenach.


www.goodies.pl