Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozświetlacz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozświetlacz. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 lipca 2019

Makeup Obsession » Committed » paleta do konturowania twarzy


Paletka do konturowania twarzy Makeup Obsession Committed podkreśli rysy Twojej twarzy i zapewni urzekający i profesjonalnie wyglądający makijaż.

Właściwości:
  • delikatnie uwydatnia wybrane partie twarzy
  • doskonale rozświetla twarz
  • pudrowa konsystencja
  • obejmuje ciepłe i zimne odcienie

Skład:
produkt wegański

Sposób użycia:
Jaśniejszy odcień nanieś na części twarzy, które chcesz podkreślić, ciemniejsze nanieś na miejsca, które chcesz optycznie wyszczuplić lub zamaskować.

Zawiera wszystko, co potrzeba, aby uzyskać intensywny glow i rozświetloną cerę.

Produkty posiadają jedwabistą konsystencję, z łatwością się rozcierają.

W miejscach strategicznych, takich jak: szczyty kości policzkowych, łuk kupidyna, wewnętrzny kącik oczu, grzbiet nosa - sprawdzą się idealnie.

Kolorystyka rozświetlaczy bardzo dobrze współgra z każdym typem urody.

Pozostawiają intensywny efekt tafli.




SKŁAD:

SHADE 1: MICA, TALC, DIMETHICONE, HYDROGENATED POLYISOBUTENE, PENTAERYTHRITYL TETRAISOSTEARATE, MAGNESIUM STEARATE, ETHENE HOMOPOLYMER, PHENOXYETHANOL, CAPRYLYL GLYCOL, PTFE, TITANIUM DIOXIDE (CI 77891).

SHADES 2,4: MICA, TALC, DIMETHICONE, HYDROGENATED POLYISOBUTENE, PENTAERYTHRITYL TETRAISOSTEARATE, MAGNESIUM STEARATE, ETHENE HOMOPOLYMER, PTFE, PHENOXYETHANOL, CAPRYLYL GLYCOL, [+/- TITANIUM DIOXIDE (CI 77891), IRON OXIDES (CI 77491, 77492, 77499), TIN OXIDE (CI 77861)].

SHADE 3: MICA, NYLON-12, DIMETHICONE, HEXADECYL 2-ETHYLHEXANOATE, PENTAERYTHRITYL TETRAISOSTEARATE, MAGNESIUM ALUMINUM SILICATE, BORON NITRIDE, PHENOXYETHANOL, CAPRYLYL GLYCOL, TITANIUM DIOXIDE (CI 77891), MANGANESE VIOLET (CI 77742), CARMINE (CI 75470), TIN OXIDE (CI 77861). 

CENA: 34.00 zł
POJEMNOŚĆ: 4 x 2,5 g = 8 g




Długo szukałam palety, która będzie miała w sobie na tyle różnorodne odcienie, aby wykonturować nią twarz, ale także pasowała do mojej karnacji i nie była totalnym matem. W końcu mamy lato i nawet wypada nieco błyszczeć ;). Nie będę Was oszukiwać, więc przyznam się od razu, że do zakupu głównie przekonało mnie opakowanie a dokładnie jego design. Zakochałam się od pierwszego wejrzenia i nie szukałam już dalej. Tropikalne palmy na tle zachodzącego słońca. Marzenie. A do tego tłoczona i złota nazwa serii. Genialnym pomysłem było umieszczenie takiego samego wzoru z każdej strony paletki, także wewnątrz. Dzięki temu produkt pięknie prezentuje się na zdjęciach i przyjemniej się go używa. Paletka zapakowana jest w identyczny kartonik. Na obu opakowaniach widnieją te same dane, takie jak skład, który nie powala ale na razie nie wyrządza u mnie szkód. Pojedyncze cienie wydają się małe, ale mam nadzieję, że starczą na długo. Używałam ich już kilkanaście razy i nie widzę zużycia.

Na niektórych stronach produkt ten widnieje jako paleta rozświetlaczy. Na Notino.pl jest to paleta do konturowania i według mnie właśnie tak powinna się nazywać. O ile pierwsze trzy pudry o nazwach: Bound, Dedicate oraz Wholehearted mogą posłużyć jako rozświetlacz, to już Fate jest zbyt ciemny, i mimo iż ma drobinki to z powodzeniem używam go jako bronzer. Najbardziej biały cień używam jako rozświetlacz, chociaż nie jest on mocno błyszczący. A dwa środkowe: brzoskwiniowy i różowy jako delikatne róże i dodaję do nich mojego innego różu do podkręcenia koloru.

Wszystkie cztery cienie są dość dobrze napigmentowane i mają wykończenie błyszczące z drobinkami. Na swatche na ręku możecie zobaczyć je w pełnej mocy. Na co dzień nie konturuję się mocno, dlatego na twarzy po wykonaniu zdjęcia praktycznie nic nie widać. Jednak wczoraj wymyśliłam, aby paletą wykonać makijaż oczu. Użyłam tylko cieni z palety do konturowania Makeup Obsession Committed.



wtorek, 9 lipca 2019

Ingrid » Makeup Base Smoothing & Illuminathing | orteza na palec


Baza pod makijaż rozświetlająco - wygładzająca marki Verona z serii Ingrid optycznie spłyca drobne zmarszczki oraz niweluje niedoskonałości skóry. Odżywia ziemistą, pozbawioną blasku cerę dając efekt delikatnego rozświetlenia przywracając skórze naturalny blask. Unikalne, jedwabiste wykończenie sprawia, że kosmetyki kolorowe nakładane na bazę są stabilne i łatwiej się rozprowadzają. Produkt przedłuża trwałość makijażu o wiele godzin. Kwas hialuronowy zawarty w składzie kosmetyku głęboko i intensywnie nawilża nadając skórze sprężystość i elastyczność. Opakowanie z pompką umożliwia higieniczną aplikację produktu.

Wygładza
Rozświetla
Przedłuża trwałość makijażu

Smoothing & Illuminating Makeup Base polecana jest normalnej, mieszanej i suchej skóry, szczególnie szarej, zmęczonej, bez blasku. Baza zawiera mikropigmenty, który rozświetlają skórę, nadają jej świeżość i promienność. Formuła zawiera najwyższej generacji elastomery i silikony, które wygładzają skórę, zmniejszają widoczność porów i drobnych zmarszczek, co ułatwia rozprowadzenie podkładu. Zapewnia świeżość makijażu oraz przedłużenie jego trwałości.

Sposób użycia: Zaleca się aplikację bazy na krem. Nakładać opuszkami placów, równomiernie rozprowadzić po całej twarzy.


Bazę posiadam już od dłuższego czasu. Mimo, iż nie używam jej codziennie, mogę powiedzieć, że jest to produkt wydajny. Wystarczy go niewiele, aby pokryć całą twarz czy wybrane partie ciała, które chcemy rozświetlić. Szklana butelka jest przezroczysta, więc widzimy zużycie, a pompka działa bez zarzutu. Początkowo martwiłam się, że baza będzie różowiła moją i tak różową skórę twarzy. Jednak ładnie i delikatnie ją rozświetla, nie barwiąc skóry. Dodatkowo baza lekko wygładza a jednak od takiego kosmetyku oczekiwałabym większego wygładzenia i wyblurowania. Baza nie zapycha porów, nie uczula, ma delikatny, przyjemny zapach i nawet nieźle nawilża. Dzięki temu nie musimy nakładać już kremu. Pod makijażem wygląda dobrze, stapia się z nim, jednak u mnie nieco się roluje. Czy przedłuża trwałość makijażu? Może w pewnym stopniu tak ale bez szału.



CENA: ok. 15-25zł

POJEMNOŚĆ: 30ml

ZAPACH: delikatny, kobiecy

KONSYSTENCJA: dość gęste serum, delikatnie różowe z drobinkami

SKŁADNIKI: Składniki aktywne: Kwas hialuronowy głęboko i intensywnie nawilża, nadając skórze sprężystości i elastyczności.




*****************************************************************************************************************************************


Orteza na palec to nic innego jak stabilizator, który za zadanie ma przytrzymanie naszej kończyny w jednej, niezmienionej pozycji. Urazy dłoni i stóp oraz palce tych kończyn zdarzają się często. Jeszcze w drodze do Włoch, w autobusie, kolega wybił sobie palec. Po dojechaniu na miejsce został włożony w ortezę, w której chodził przez kilka tygodni. Orteza jest dobrą alternatywą dla gipsu, jeśli nie ma konieczności używania go. Jeśli po konsultacji medycznej, lekarz zarządzi noszenie stabilizatora, możemy kupić go w internetowym sklepie medycznym. Myślę, że ich cena będzie niższa niż ceny ortez kupionych bezpośrednio u lekarza. W sklepie znajdziemy stabilizatory na różne palce, także te u nóg oraz różne formy. Musimy jedynie skupić się na odpowiednim dopasowaniu szyn i łubek do palca. Dzięki temu nie będzie ograniczać ruchów i zapewni ochronę. Ważny jest także zakres ochrony. Im poważniejszy uraz, tym orteza powinna być bardziej zabudowana, jak przypadku złamania. W sklepie fachową poradę zapewnią nam specjaliści w tej dziedzinie.


czwartek, 27 czerwca 2019

Bell » Hypoallergenic » Illuminating Stick » Creamy Rouge Glow Stick | odszkodowania


Marka Bell postanowiła z myślą o kobietach ze skłonnościami do alergii stworzyć linię produktów HYPOAllergenic.

HYPOAllergenic - to coś więcej niż kosmetyki do make-upu

HYPOAllergenic to marka dla kobiet, które wiedzą, jak ważne jest żyć w zgodzie ze sobą. To marka dla kobiet, które dbają o niezależność i naturalną harmonię.

Bycie sobą to największy skarb, jaki mamy!
To ono jest źródłem prawdziwego piękna. Piękno z klasycznych definicji to przeżytek. Dla nas piękno nie ma definicji. Każda kobieta ma piękno w sobie. Wystarczy, że je dostrzeże i jeśli zechce - podkreśli na swój własny, oryginalny sposób.

#HYPOGirl to ja!
Każda z nas to #HYPOGirl - piękna, a zarazem zmienna - jak cztery żywioły. Kobieta HYPO ma je w sobie: ziemię, ogień, wodę i powietrze.

HYPOAllergenic wierzy w kobiecą wrażliwość, ale i w kobiecą siłę. Każda z nas powinna żyć tak, by być sobą i wyrażać swoje unikalne piękno. Takich kobiet potrzebuje dzisiaj świat!

#VeganMakeUp
Każda #HYPOGirl jest wyjątkowa i zasługuje na kosmetyki najwyższej jakości. Dlatego w naszej ofercie znajdziesz kosmetyki wegańskie. Które to? Obserwuj nas, aby odkryć je wszystkie!

#HYPOGoGreen dla Ciebie!
HYPOAllergenic to marka starannie stworzona przez kobiety - dla kobiet.


Hypoalergiczny rozświetlacz w sztyfcie

Wrażenie rozświetlenia i zdrowej, wypoczętej skóry za jednym pociągnięciem. Dzięki formule dopasowującej się do struktury skóry i aksamitnej aplikacji bez smug, makijaż wygląda niezwykle naturalnie. Lekka i kremowa konsystencja pozostawiają delikatny efekt, trwały przez wiele godzin.


Hypoalergiczny róż w sztyfcie

Róż podkreślający kości policzkowe i modelujący kształt twarzy. Forma sztyftu sprawia, że aplikacja jest wygodna i dokładna. Lekka formuła sprawia, że róż łatwo się rozprowadza i nie pozostawia smug. Produkt idealnie adaptuje się do skóry i nie pozbawia jej naturalnego wyglądu. Róż jest trwały i nie ściera się, dzięki czemu cera jest promienna, rozświetlona i wygląda na wypoczętą przez cały dzień.

Te dwa produkty Bell z serii Hypoallergenic nabyłam już dawno, w drodze bodajże albo wymiany albo odkupienia od jakiejś dziewczyny. Zaintrygowały mnie te sticki, ponieważ nigdy nie miałam z nimi styczności ani nie konturowałam się na mokro. Żałuję, że nie posiadam jeszcze bronzera, bo brakuje mi go w zestawieniu. Jednak rozświetlacz i róż to już coś. Mogłam pobawić się nowym wykończeniem makijażu kolorowego. Musiałam jednak pamiętać, aby nie aplikować pudru od razu po podkładzie a dopiero na resztę wilgotnych produktów. W myśl - najpierw mokre, później suche.

Sticki znajdują się w czarnych opakowaniach ze srebrnymi napisami, które się ścierają dość szybko. Skuwka i pokrętełko jest w kolorze kosmetyku, dzięki czemu wiemy po jaki produkt sięgamy, gdy napisy całkiem się zetrą. Róż i rozświetlacz mają po 6,5 grama i wydają się mocno wydajne. Ich ceny na stronie producenta wynoszą ok. 25 zł. Super, że firma pomyślała o dziewczynach alergiczkach. Ja osobiście nie borykam się z uczuleniami kontaktowymi po kosmetykach kolorowych, jednak będąc alergiczką pyłkową, często wszystko, także twarz - swędzi i łaskocze, dlatego seria jak najbardziej mi się podoba.

Rozświetlacz ma dość mocny efekt glow, drobinki są malutkie. Kolor również bardzo mi się podoba. Mogę powiedzieć, że jest to szampański kolor lub jak kto woli różowe złoto czyli pink gold. I coś czuję, że tak jak do tej pory sięgałam po niego bardzo sporadycznie, tak w te wakacje będę używała go regularnie. Czasem tak jest, że dopiero pisząc recenzję i biorąc do ręki kosmetyk używany jakiś czas temu, miłość rozkwita bo przyglądamy mu się bliżej. Jestem na tak.

Róż wydaje mi się trochę gorszy jakościowo. To znaczy kolor jest w porządku, jest intensywny i ładnie błyszczy dając efekt zdrowej cery, jednak po roztarciu czymkolwiek, traci na wszystkim: na blasku, na mocy i trwałości. Wydaje mi się, że będzie to plus dla dziewczyn, które malują się delikatnie, dla jasnych cer jak moja czy na przykład dla nastolatek zaczynających przygodę z makijażem. Tutaj także drobinki są dobrze zmielone, błysk jest w odcieniu złotym i różowym. Skóra wygląda na świetlistą, zdrową, młodzieńczą, dziewczęcą i muśniętą słońcem.


**************************************************************************************************************************


I na koniec temat mniej przyjemny, bo związany z różnego rodzaju wypadkami i łączącymi się z nimi odszkodowaniami. Odpukać - aby nikomu z nas i naszych bliskich nie przydarzyło się coś takiego, ale warto mieć wiedzę na takie tematy, gdybyśmy potrzebowali pomocy fachowców. Dziś powiem nieco o czynnościach jakie powinniśmy podjąć oraz tym, co nam się należy z tytułu poszkodowanego w wypadku komunikacyjnym. Samo odszkodowanie nie musi być ostatecznością, kiedy czujemy niesprawiedliwość w jej przyznaniu.
Przekazanie sprawy kancelarii do spraw odszkodowań https://www.tuodszkodowania.pl/ obejmuje wszelkiego rodzaju wypadki i stłuczki ale także choroby, śmierci najbliższych, zniszczeń mienia. Dodatkowo możemy ubiegać się o odszkodowanie z tytułu zadośćuczynienia oraz szkód wyrządzonych na psychice. Jak można się o nie ubiegać? Jeśli nie mamy wystarczającej wiedzy, aby wygrać sprawę warto zgłosić się do kancelarii, która dokładnie wie, co robić w takich przypadkach. W każdej chwili możemy skontaktować się z odpowiednimi osobami, które dokładnie przeanalizują i wycenią nasz przypadek oraz w konsekwencji ubezpieczalnia wypłaci adekwatną kwotę odszkodowania przewyższając propozycje jakie otrzymaliśmy prywatnie. Pieniądze otrzymujemy szybko i w sprawny sposób, bo w ciągu 30 dni. Nie trzeba zgadzać się z zaniżonym kosztorysem szkód na pojeździe, złym samopoczuciem po wypadku czy stratą najbliższych.

W skrócie:
  • nie ponosimy wstępnych kosztów
  • sprawę załatwimy w kraju i za granicą
  • pełny zwrot kosztów za leczenie
  • odszkodowanie otrzymamy w ciągu 30 dni
  • kancelaria pobiera wynagrodzenie po udanej sprawie
  • bezpłatna reprezentacja przez prawnika
  • rekompensata za straty i ból
  • gwarancja najwyższej rekompensaty za wypadek, chorobę, zniszczenie mienia, śmierć bliskich, odmowę wypłaty odszkodowania i zadośćuczynienia przez ubezpieczyciela.

środa, 21 listopada 2018

Revers » Strobe&Glow Highlighter » Rozświetlacz



Revers Puder rozświetlający STROBE & GLOW HIGHLIGHTER

Strobe & Glow, to sposób na rozświetloną cerę każdego dnia, przez co sprawia, że wygląda ona na świeżą, wypoczętą i zrelaksowaną idealnie wpisując się obowiązujące trendy makijażowe. Absolutny must-have w kosmetyczce każdej wymagającej kobiety, która pragnie zabłysnąć! Puder nie pozostawia smug, ani przebarwień, idealnie łączy się z cerą. Nie zmienia koloru podkładu.

Zalety:
  • Idealnie konturuje rysy twarzy poprzez rozświetlanie wybranych jej partii
  • Optycznie odmładza twarz
  • Nadaje cerze zdrowy, promienny i wypoczęty wygląd
  • Podkreśla naturalne piękno

Jak stosować?

Przy pomocy pędzla rozprowadź kosmetyk w miejscach, które chcesz rozświetlić (kości policzkowe, kąciki oczu, łuk brwiowy, nos, łuk kupidyna), a następnie rozetrzyj go, aby uzyskać naturalny efekt. Możesz stopniować intensywność błysku, nakładając kolejne warstwy kosmetyku.



Wśród rozświetlaczy Strobe&Glow dostępnych są cztery odcienie i wykończenia. Do wyboru mamy 1 Unicorn, 2 Eternal, 3 Champagne, 4 Harmony. Ja po długich rozmyśleniach wybrałam odcień Unicorn. Jest to najbardziej chłodny odcień rozświetlacza, który w palecie wydaje się wręcz biały. Numer 2 ma piękne, złote wykończenie, numer 3 to ciepła brzoskwinia a ostatni numer 4 to chłodny róż. Kasetka jest plastikowa, chodzi dość ciasno  i wydaje się raczej solidne. Na zamknięciu znajduje się hipnotyzujący, holograficzny napis. Na tyle palety znajdziemy wskazówki, w jakich miejscach umieścić rozświetlacz, aby nasz makijaż wyglądał idealnie.

Rozświetlacz Unicorn ma srebrno-różową poświatę. Delikatnie się pyli oraz bieli skórę, dlatego należy go dobrze rozetrzeć i zblendować z resztą kosmetyków kolorowych. Dobrze nakłada się na skórę oraz jest w miarę mocno napigmentowany. Rozświetlacz jest dobrze zmielony, a drobinki rozświetlające są malutkie. Makijaż z użyciem rozświetlacza Strobe&Glow utrzymuje się raczej do demakijażu. Delikatnie ściera się, kiedy dotykamy twarzy, ale ja nie mam tego w nawyku, żeby miziać się do buzi, kiedy mam na niej makijaż, więc utrzymuje się na niej cały dzień.



POJEMNOŚĆ: 8 g

CENA: 10.00 zł

KONSYSTENCJA: delikatna i pudrowa




poniedziałek, 20 listopada 2017

Makeup Revolution » rozświetlacz Goddess of Love




Dobry rozświetlacz do twarzy to doskonały wybór, jeżeli chcemy szybko uzyskać efekt świeżej, promiennej i młodej cery.

Rozświetlacz posiadający wysokiej jakości pigmenty, potrafi odjąć twarzy kilku lat, już po jednym pociągnięciu pędzlem. Można go używać cały rok, ale szczególnie wiosną prezentuje się bardzo dobrze, a w zimie dodaje twarzy utraconą świeżość. Otacza skórę delikatnymi drobinkami, aksamitną poświatą lub wyraźnym brokatem i sprawia, że buzia wygląda bardzo luksusowo.

Doskonałe rozświetlacze do twarzy, szczególnie marki Makeup Revolution, błyszczą się jak lekka tafla wody i dają złudzenie doskonałego oświetlenia twarzy. Na pewno zdajesz sobie sprawę z tego, jak ważne jest dobre oświetlenie w przypadku wykonywania doskonałych zdjęć, więc dlaczego by nie wyglądać równie perfekcyjnie w każdej sytuacji, szczególnie na żywo? 

Rozświetlacz do twarzy jest Twoim sprzymierzeńcem!

Wiele kobiet nadal uważa, że rozświetlacze nie są im potrzebne. Nie chcą się świecić, wolą bardziej matowy look. Niestety nawet nie są świadome tego, że dobry rozświetlacz to nie to samo co nieestetyczne błyszczenie. Profesjonalny kosmetyk daje gwarancję, że nasza cera będzie się prezentować młodziej, zdrowiej i promienniej, bez efektu przerysowania.

Jak używać rozświetlacza do twarzy?

Jeżeli chcesz naturalnie wysmuklić buzię i podkreślić kości policzkowe, to nałóż odrobinę bronzera pod kości policzkowe, a nieco wyżej zaaplikuj rozświetlacz. Następnie w miejscu styku dwóch kosmetyków nałóż trochę różu do policzków. Uzyskany efekt będzie w 100% naturalny i piękny.

Zatuszuj niewyspanie i przemęczenie oraz optycznie powiększysz oczy poprzez nałożenie rozświetlacza tuż pod brwiami.

Nie zapominaj o ustach! Nałóż odrobinę rozświetlacza na łuk kupidyna oraz lekko muśnij środek brody, a wargi będą wyglądały na o wiele większe.



Nie wiem jak Wy - kochane czytelniczki, ale ja kiedyś nie widziałam sensu używania rozświetlacza i miałam takie samo zdanie, jak wyżej opisywane. Moja cera była tłusta a jej struktura nierówna, więc uważałam, że dodatkowe świecidełka tylko podkreślą te mankamenty. Na szczęście z erą nadejścia mojego bloga, zobaczyłam, że rozświetlacz to nie takie zło i osoby nawet z taką cerą jak moja mogą swobodnie bawić się efektami na twarzy. Półtora roku temu opisywałam Wam już jeden rozświetlacz marki Makeup Revolution i był to Vivid Baked Highlighter. Zasugerowałam także, że jeden z sypkich cieni do powiek tej marki można używać także jak rozświetlacza, a był to odcień pigmentu Angelic. Dziś na tapetę biorę uwielbiany przez wielu, uroczy rozświetlacz Goddess of Love

Czy to serduszko nie jest słodkie? Kartonik utrzymany w kolorystyce perłowej i złotej z elementami błyszczącego fioletu a całość w kształcie serca. Dzięki takiemu designowi produkt jest niepowtarzalny i wygląda pięknie na toaletce. Jasna kolorystyka niestety nieco się brudzi z czasem od innych kosmetyków kolorowych. Co do działania, rozświetlacz ma ładny, lekko różowy odcień i perłową poświatę. Błyszczące drobinki są bardzo drobne. Najlepiej nakłada się go palcami. Próbowałam nakładać go pędzelkiem płaskim i kabuki, jednak efekt był znikomy. 

Za duże opakowanie 10g, które starczy na wieki, zapłacimy 25zł, ale na Goodies często są promocje na markę i możemy zdobyć kosmetyki kolorowe Makeup Revolution w bardzo okazyjnych cenach.




www.goodies.pl

wtorek, 24 maja 2016

Makeup Revolution » Vivid Baked Highlighter » rozświetlacz Pink Lights


OPIS PRODUCENTA: Marka MAKEUP REVOLUTION od niedawna jest mocno doceniania w świecie makijażu, ze względu na jakość oferowanych produktów oraz przystępne ceny. Oferują wiele kosmetyków do makijażu, jednym z nich jest Vivid Baked Highlighter  w formie prasowanej. Produkt  przeznaczony jest do podkreślania kości policzkowych, dekoltu i szyi. Delikatna konsystencja rozświetlacza zawiera miliony drobin, które odbijają światło, wzmacniają blask skóry oraz sprawiają, że twarz wygląda zdrowo i promiennie. Kosmetyk nadaje się do codziennego użytku, kiedy chcemy rozświetlić zmęczoną skórę  i nadać jej zdrowego kolorytu Vivid Baked Highliter nam w tym pomoże. Oczywiście podczas całonocnych imprez również pozwoli cieszyć się pełną blasku cerą. Formuła kosmetyku zapewnia bezproblemową aplikację i doskonałe wykończenie makijażu, przez co sprawdzi się nawet w najmniej doświadczonych rękach. Rozświetlacz umieszczono w plastikowej pudernicy. Dostępny w 3 wariantach kolorystycznych, po to aby każdy mógł wybrać odcień idealny dla siebie.


Unikatowa formuła zawiera ekstrakty roślinne oraz proteiny jedwabiu, które uwalniając się w ciągu dnia dając poczucie lekkości i wyjątkowego komfortu. Podkład dodatkowo zawiera witaminę A i E, które wygładzają skórę oraz chronią ją przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych. Filtr SPF 15/20 chroni przed promieniowaniem UV, jakże istotnym w przypadku, gdy nasze kremy nie zawierają go.


U MNIE: Rozświetlacz jest fajnie napigmentowany, wystarczająco aby nadać cerze blasku i zdrowego wyglądu. Widząc jego różową poświatę obawiałam się jak będzie wyglądał na skórze. Na szczęście efekt jaki daje jest zadowalający i subtelny. W większej ilości ciekawie sprawdza się jako delikatny róż lub nakładany na ulubiony tradycyjny róż. Coraz bardziej przekonuję się do marki Makeup Revolution, gdyż kosmetyki kolorowe są dobrej jakości a ich ceny niskie :). Kupić je można na Goodies.pl, gdzie znajduje się duży wybór produktów. Rozświetlacz ma zróżnicowaną powierzchnię, jasnoróżowy kolor z perłowym wykończeniem. Niestety wieczko popsuło się na zawiasach, ale dało się używać kosmetyku i przykrywać go.



POJEMNOŚĆ: 7.5 g
CENA: 15.00 
KONSYSTENCJA: zbita, niezbyt osypująca się

OCENA: 4.5/5

 www.goodies.pl

czwartek, 5 listopada 2015

Lovely - rozświetlacz Silver highlighter


OD PRODUCENTA: Wyjątkowy roświetlacz do twarzy w kamieniu. Formuła skomponowana tak, by nadać maximum blasku, bez śladu koloru. Nadaje świeżość cerze, usuwa zmęczenie i uwydatnia kości policzkowe. Formuła zawiera proteiny jedwabiu, które nawilżają skórę. Roświetlacz dostępny w dwóch wersjach kolorystycznych: ciepłym (gold) i chłodnym (silver).
 
U MNIE: Prowadząc bloga doszłam do wniosku, że o świetności wielu kosmetyków nie byłam świadoma, tak samo, jak o trikach, pielęgnacji czy ręcznie wykonywanych kosmetykach. Dlatego dopiero od lata jestem posiadaczką swojego pierwszego rozświetlacza. Uważałam go prędzej za zbędny gadżet, który tym bardziej nie zdaje egzaminu przy tłustej cerze. Poprzednia promocja Rossmanna skusiła mnie jednak do jego zakupu, bo mogłam go mieć za grosze. Widziałam także, że wiele osób kupiła tą srebrną lub złotą wersję. Ja do końca nie wiedziałam jaką wybrać, która lepiej się spisze, i uznałam, że skoro mam jasną cerę to takie chłodne srebro powinno mi pasować. Tak też jest. Rozświetlacz jest delikatny i subtelny, nie pozostawia białej poświaty i nienaturalnego efektu czy nadmiernego błyszczenia. Aplikuję go pędzlem wachlarzykiem najczęściej pod brwi oraz górne kości policzkowe i pod dolne powieki. Daje mi to efekt wyspania, rozświetlonego, jasnego spojrzenia. Za taką cenę wystarczy mi taki efekt jaki daje. (4)

POJEMNOŚĆ: 6 g (5)
CENA: 9.00(5)
WYDAJNOŚĆ: (5)
ZAPACH: bezwonny (3) 
KONSYSTENCJA: fakturowy miękki kamień (5)

 OCENA: 4.5/5



wtorek, 5 maja 2015

Małe nowości Rossmannowe


W Rossmannowym szale zakupowym kupiłam tylko 5 produktów, za które łącznie zapłaciłam niecałe 20 zł. I to był dobry deal :P

Kupiłam cudownie pachnące granatem mydełko Alterra. I granat znalazł się dziś też w moim brzuszku ;p

Chusteczki do higieny intymnej. Nigdy nie używałam takiego produktu, ale widziałam, że blogerki używają chusteczek, więc też się skusiłam ;)

Płyn do higieny intymnej, który zaczęłam używać do mycia włosów. Dzięki blogosferze, dowiedziałam się, że takie płyny dobrze robią na włosy :)

A z przecenionej kolorówki kupiłam korektor Wibo, który jest dobry, ale nie rewelacyjny.

I rozświetlacz i to jest kosmetyk, który też używam pierwszy raz w życiu i dopiero uczę go się go obsługiwać :P. Wzięłam odcień silver marki Lovely.

Nie jest tego dużo, ponieważ cierpię na brak środków do roztrwaniania :P