☃Obserwatorzy☃

niedziela, 31 stycznia 2016

Kailas - ajurwedyjski krem z himalajskich ziół na problemy skórne

OPIS PRODUCENTA: KAILAS jest wyjątkowo skuteczny przy pielęgnacji skóry z tendencją do: łuszczycy, grzybicy, egzem, hemoroidów, trądziku różowatego, oparzeń, przebarwień, pęknięć, odleżyn, opuchnięć, naciągnięć oraz bólu.
Łagodzi skutki ukąszeń owadów, otarć, skaleczeń oraz podrażnień skóry po goleniu i depilacji.

Krem przeciwdziała wszelkiego typu zanieczyszczeniom skórnym, takim jak:
  • trądzik,
  • pryszcze,
  • kurzajki,
  • wypryski i wysypki  alergiczne.
2-3 razy w ciągu dnia na wymagające kuracji części ciała nałóżyć warstwę kremu. Zabieg kontynuować przez okres niezbędny do zlikwidowania niepożądanych oznak.
Krem jest produktem w 100% naturalnym!
 
U MNIE: Zużyłam już jedno większe opakowanie 20 gramowe, w zapasie czeka następne. Wielką zaletą tego kremu jest jego wszechstronność. Kupujemy jeden produkt, który zastępuje nam kilka tubek innych specyfików. Następną ogromną zaletą jest jego naturalność. U mnie stosowany jest jedynie na twarz w celu poprawy cery trądzikowej. Ale nie planuję odejścia od tego kremu, więc na pewno wykorzytam go też do innych celów, które wymienione są wyżej. Latem oczywiście doskwierają mi wszelkie otarcia wrażliwych stóp, wyjątkowo smakuję komarom, zdarzają mi się opuchnięcia stawów palców u dłoni oraz latem częściej depiluję ciało, co czasem skutkuje podrażnieniem. Więc tylko czekać na ciepłe dni i ratować się ajurwedyjskim kremem :). Ze względu na jego tłustawą konsystencję, pozostawia na twarzy film, więc używałam go na noc. Musiałam także uważać, aby krem nie skończył na podłodze, toaletce czy moich kolanach, ponieważ lubi się ześlizgiwać z paluszków. Lubię go używać, bo nie jest to zwykły naturalny krem, masując twarz wyczuwam jego składniki, które nie są całkowicie rozpuszczone, ale także nie drapią skóry i po wmasowaniu znikają. Rano zazwyczaj nie miałam nowych wykwitów, twarz była uspokojona i bez zaczerwienień, czasem tylko potrzebowała rannego nawilżenia, być może jak wmasowałam za dużo produktu. (5)
POJEMNOŚĆ: 20 g/8 g (5)
CENA: ok.  22.00/12.00 (4)
WYDAJNOŚĆ: (4)
ZAPACH: hmm, pamiętacie żel, którym mama smarowała plecy lub klatkę jak byłyśmy chore? Taki lekko miętowy przyjemny zapach (5)
KONSYSTENCJA: zwarta, widać składniki i olejek (5) 
SKŁADNIKI: Shorea robusta, cissampelos pareira, tribulus terrestris, cynodon dactylon, azadirachta indica, camphor, talk, cocos nucifera, santalum album, aqua calcis.
 
OCENA: 4.66/5


12 komentarzy:

  1. Mam ten krem i lubię właśnie na "niespodzianki " , dobrze sprawdził się też na ukąszenia owadów.Zdecydowanie warto go mieć w swojej apteczce :D

    Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo go lubię i od jakiegoś czasu zawsze jest w mojej kosmetyczce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pokładałam w nim dużych nadziei a tu proszę jaki cudak :)

      Usuń
  3. Miałam ten krem i na prawdę działa cuda! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na co używałaś? Polubiłam go bardzo :)

      Usuń
  4. Idealny na oparzenia, wszelkie rany, ukąszenia. Synkowi po miesiącu "terapi" Kailashem odpadła kurzajka na stopie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszechstronność tego produktu jest niesamowita :) Niedługo mi się kończy i już widziałam go w pobliskiej aptece :) Na szczęście kurzajek nigdy nie miałam ale myślę, że każdy powinien mieć taki krem w domu a nawet w apteczce

      Usuń
  5. również go mam :) stosuję na awaryjne wypadki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypadki cerowe? ;) Czy na ranki? Stosuję go na całą twarz ale wtedy nie codziennie aby jej nie wysuszyć. Jednak na wyjeździe stosowałam go codziennie na noc i nie pamiętam kiedy miałam tak czystą twarz :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz ❀
Masz ciekawe rozdanie?
obserwacja za obserwacje (czynnie)
Zostaw namiary