czwartek, 23 lipca 2015

Hervé Tullet - Naciśnij mnie

Książeczka jest dziecięcym hitem, nie tylko w swoim kraju, ale także na świecie. Wydana jest w twardej, schludnej oprawie, posiada 56 stron czystej zabawy. Co ciekawe książka jest dwujęzyczna. Oprócz polskiego, możemy zaznajomić się z pięknym językiem francuskim. Przeglądając książkę z dzieckiem, odczuwa się bliskość zabawy, prostotę i powrót do czasów, kiedy nikt nie śnił o posiadaniu komputera. Ilustracje są wręcz malowane palcami, kolorowe, daleko im do grafiki komputerowej. Ma ona pobudzać wyobraźnię dziecka, jego spostrzeganie, rozwijanie myślenia i poczucia abstrakcji. Jej się tak po prostu nie czyta; ją się chłonie, bawi się nią jak dobrą zabawką, jest nie tylko książką, ale też ćwiczeniem dla małego człowieka. To nie tylko zabawa dla dziecka, dorosły sam może się dobrze bawić w jej towarzystwie. A najlepszą zabawą jest towarzystwo rodzica z dzieckiem wraz z "Naciśnij mnie", którą możemy nabyć w Wydawnictwie Babaryba
Swoje "Naciśnij mnie" przywiozłam ze spotkania blogerek w Mogilnie, o którym możecie poczytać tu: <klilk>
Świeżo upieczeni pierwszoklasiści mieli niezłą zabawę, więc myślę, że książeczka nie ma ograniczenia wiekowego, jest dla każdego,  kto ma ochotę spędzić czas aktywnie umysłowo i przy okazji bawić się świetnie jak małe dziecko :)



9 komentarzy:

  1. Ja siostrze zamówiłam książki coś typu Zniszcz Dziennik i siedzi zadowolona pół dnia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz szaleje moda na nie :) też bym ją komuś kupiła ale nie mam dzieci w takim wieku, żeby się nią zainteresowały :P

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. fajnie, że miałam okazję się z nią zapoznać :) będę miała dla chrześniaka jak podrośnie ;) a teraz niech się na nich uczą inne dzieciaczki :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz ❀
Masz ciekawe rozdanie?
obserwacja za obserwacje (czynnie)
Zostaw namiary