☃Obserwatorzy☃

czwartek, 30 czerwca 2016

Denko Czerwca (38)


KUPIĘ
MOŻE KUPIĘ

RACZEJ NIE KUPIĘ

NIE KUPIĘ



Co mieliście?

Co polecacie?

Czego już nie chcecie widzieć na oczy?
  1. Oriflame » żel pod prysznic aloes i arbuz
    Duża ekonomiczna pojemność, świeży zapach ale nie czuć arbuza
  2. Oriflame » krem pod prysznic Diamonds&Pearls
    Uprzyjemnia kąpiele, miękki kremowy zapach pasuje na chłodne dni
  3. Estetica » żel do kąpieli dzikie winogrona
    Forma ciekawa, jednak zapach mi nie pasował a żel ciężko się wydobywało
  4. Oriflame » odświeżający żel pod prysznic Blue Wonders
    Ładny, lekko męski zapach, który lubię w kosmetykach
  5. Fa Magic Oil » żel pod prysznic różowy jaśmin i olejek
    Lekko nawilża skórę, ale nie jestem przekonana do zapachu
  1. Ziaja » żel normalizujący liście manuka
    Dobrze oczyszcza ale wysusza skórę
  2. Lambre » tonik do cery trądzikowej » recenzja
    Taki sobie bez rewelacji
  3. Bioderma » płyn micelarny Sensibio H2O
    Super domywa makijaż, ale jest gorzki i czasem szczypie w oczy
  4. Under20 » peeling do cery trądzikowej
    Drobniutki dobrze oczyszczający
  5. Lirene » peeling gruboziarnisty » recenzja
    Zużyłam dwa ale znalazłam lepszy, ten ciężko się zmywało
  6. Balea » nawilżająca maseczka w płachcie
    Przyjemnie chłodzi i pozostawia twarz pełną ożywienia
  7. Balea » maseczka mleko i miód
    Dzięki zapachowi maseczkowanie było dużą przyjemnością
  8. Lush Ocean Salt » peeling do ciała i twarzy » recenzja
    Przyjemny naturalny produkt, ale szukam lepszego
  9. Beauty Formulas » bibułki matujące
    Super zbierały nadmiar sebum i pozostawiały skórę matową
  1. Isana » mydło w płynie rabarbarowe
    Świetny zapach, bardzo orzeźwiający
  2. Oriflame » antyperspirant w kulce zielona herbata
    Stosuję je na noc, lubię ich zapach
  3. FM » peeling do stóp
    Pozostawia stopy gładkie i wymasowane
  4. Oriflame » zmywacz do paznokci
    Nie była to najlepsza inwestycja, słabo zmywał i śmierdział
  5. Lou Pre » antyperspirant w kulce
    Dostatecznie chronił i ładnie pachniał
  6. Pharmaceris » krem emolientowy
    Ciężko coś o nim powiedzieć, robił kluski na ciele
  7. Go Pure Kids » chusteczki nawilżane
    Boski zapach gumy balonowej, który z czasem zwietrzał
  1. Axe Rise Up » żel pod prysznic z drobinkami
    Wszystkie żele tej firmy dobrze się spisują
  2. Adidas Extreme Power » żel pod prysznic, do włosów i twarzy
    Wszechstronny kosmetyk idealny dla typowego faceta
  3. Organique Anti-Age » szampon odbudowujący » recenzja
    Słabiaczek, zapach śliczny - winogronowy ale to wszystko
  1. Dada » chusteczki nawilżane lawendowe
    Przyjemny zapach i design
  2. Dada » chusteczki nawilżane newborn
    Delikatne i dość nawilżone
  3. Bambino » chusteczki nawilżane
    Najlepsze z gromadki
  4. Huggies » chusteczki nawilżane pure
    Jedyne złe chusteczki z całej paczki, zwały się mocno
  1. Essences of Life » wosk czekolada i wiśnia
    Słodki aromat, wyczuwalne są oba zapachy
  2. Essences of Life » wosk mandarynka
    Zapach przyjemny ale mało mandarynkowy
  3. Dermacol » wodoodporny podkład kryjący » recenzja
    Maksymalne krycie, jednak ciężkie na ciepłe dni
  4. Rimmel » Wake Me Up tusz do rzęs » recenzja
    Zapach ogórka pobudzał co rano, długo był zdatny do użytku
  5. Oriflame » tusz do rzęs Instant Extensions
    Długo trzyma się rzęs, ale ciężko było go zmywać
  6. Dermacol » satynowa baza pod podkład
    Wlałam ją do za ciemnego podkładu celem rozjaśnienia
    1. Hipp » żel do mycia ciała i włosów
      Bardzo dobry żel, ładnie pachnie i dobrze się pieni
    2. Bepanthen Baby Extra » maść ochronna
      Nie pozostawia białych śladów, świetnie radzi sobie z podrażnieniami
    3. Ninio BIOlife » krochmal do kąpieli
      Delikatnie załagodził wysypkę, ale jedna kąpiel nie pomogła

      poniedziałek, 27 czerwca 2016

      Kringle Candle » Daylight » Warm Cotton


      Czym są świeczki Coloured Daylight od Kringle Candle?

      Szczypta wyjątkowej przyjemności na co dzień? A może nieco perfumeryjnej ekskluzywności dostępnej za rozsądną cenę? Albo – po prostu – tęcza cudownych zapachów, z których każdy miłośnik naturalnych nut może czerpać pełnymi garściami, bez ograniczeń? Z uroczymi świeczkami Coloured Daylight wszystko jest możliwe!

      52 gramy nasączonego naturalnymi aromatami oleju parafinowego, 12 godzin zmysłowej przyjemności, wyjątkowa trwałość i ogromna liczba dostępnych wariantów zapachowych. Wyjątkowe produktu od Kringle Candle to prawdziwa eksplozja aromatycznych wrażeń połączona z ciekawym designem i ciepłem płomienia, którego jasności nie da się porównać z niczym innym.
      Świeczka (Coloured Daylight) marki Kringle Candle o delikatnie kwiatowy aromacie z odrobiną cytrusów i nutką piżma. Do kupienia na Goodies.pl


      Moim zdaniem 
      Jest to mój pierwszy zapach tej firmy, dlatego postawiłam na bardziej uniwersalny aromat. Padło na lubiane przez wielu świeżo wyprane ubrania, pachnące delikatnym płynem do płukania oraz świeżością czystych ręczników czy pościeli. Zawsze chciałam zapalić taką świeczkę czy wosk, ponieważ zapach prania jest jednym z tych najprzyjemniejszych :).
      Na sucho zapach jest taki sam jak po zapaleniu oraz nie zmienia się w trakcie palenia. Zapach idealnie odświeża powietrze w domu i otula pomieszczenie ciepłem oraz subtelnością. Lubię zapalać go tuż po sprzątaniu lub wieczorem albo z samego rana. Od razu dzień staje się przyjemniejszy. Zapach czuć jeszcze długo po zgaszeniu świeczki.


      Świeczka świetnie pali się do ścianek plastikowego pojemniczka, więc myślę, że nie będzie problemu aby wypalić świecę do samego dna. Pudełeczko znajduje się na niskich nóżkach, dzięki czemu nie ma konieczności stawiania go na podstawce. Jest koloru białego, zaś szczelny dekielek jest przezroczysty a na nim widnieje czytelna i estetyczna etykietka zawierająca nazwę firmy, typ świeczki oraz nazwę koloru i serię. Na dnie znajduje się reszta informacji w języku angielskim, takich jak ostrzeżenia, kod kreskowy, miasto produkcji, cenę w dolarach, nazwę zapachu oraz wagę i czas palenia.


      POJEMNOŚĆ: 35 g » 12 h
      CENA: 12.00 
      OCENA: 5/5
       www.goodies.pl

      sobota, 25 czerwca 2016

      Joanna » Color Naturia » 211 złoty piasek 213 srebrny pył


      Marzysz, aby zachować najpiękniejsze kolory natury we włosach? Wystarczy sięgnąć po jeden z 24 odcieni farb do włosów Naturia Color, które nadają włosom piękne, głębokie kolory i doskonale kryją siwiznę, pozostawiając na włosach długotrwały efekt. Receptura farb zawiera naturalne składniki roślinne: proteiny mleczne i ekstrakt z brzoskwini. Proteiny mleczne chronią i odżywiają włókna włosów. Brzoskwinia to bogate źródło witamin i soli mineralnych, działa na włosy odświeżająco i tonizująco. Po zabiegu farbowania włosy są miękkie i sprężyste. Mają głęboki kolor, piękny połysk i zdrowy wygląd. Dzięki wysokiej Jakości recepturom Naturia Color jest jedną z najchętniej kupowanych farb na polskim rynku. Przekonaj się sama dlaczego!


      OPIS PRODUCENTA: 213 - Zastanawiasz się, jak nadać naturalnemu kolorowi włosów szlachetny połysk? Odcień srebrny pył to odpowiedź na Twoje pytanie!
      211 -  Czy włosy mogą kojarzyć się z letnim relaksem? Dlaczego nie?! Odcień złoty piasek to świetny sposób na zachowanie wspomnień wakacyjnego odpoczynku!

      Problem
      Włosy bez wyrazu, potrzebujące odświeżenia koloru przy jednoczesnym odżywieniu.

      Recepta
      Farba do włosów Naturia Color.
       
      Efekt
      Intensywny, soczysty kolor oraz odżywienie. Włosy są lśniące, miękkie i sprężyste.

      Składniki wiodące
      Proteiny mleczne, chroniące i intensywnie odżywiające włókna włosów, oraz ekstrakt z brzoskwini - bogate źródło witamin i soli mineralnych, działający na włosy odżywczo, odświeżająco i tonizująco.


      U MNIE: Farby kupiłam przy okazji zakupu dla koleżanki lakierów hybrydowych i ulubionego szamponu chłopaka w Galerii Kosmetyków. Ceny mają przystępne a różnorodność kosmetyków zachęca do zakupów. Co jakiś czas widziałam te farby w postach u dziewczyn, ale jakoś nie składało się, aby ich użyć, mimo że dostępne są nawet w tak zwanych "spożywczakach" a ich cena jest zawrotnie niska. Powiem szczerze, że bałam się tak tanich produktów do trwałej koloryzacji włosów. Zawsze sięgałam po farby, których regularna cena mieści się w przedziale 20-25 zł i szukałam ich zawsze w cenie promocyjnej.

      Uwielbiam odżywki dołączane do farb i niestety w Naturii takiej nie znalazłam. Włosy po koloryzacji są przesuszone i widać, że odcisnęła na nich swoje piętno. Kolor jednak bardzo mi sie spodobał i albo pozostanę przy tej koloryzacji albo poszukam podobnych kolorów z innych firm czy serii. Wybrałam dwa odcienie, jeden typowy blond a z drugim zaszalałam i postawiłam na szarawy kolor. Takie zestawienie widziałam w internecie i efekt mi się podobał na włosach dziewczyn, więc postanowiłam zaryzykować. Dwa opakowania wystarczyły, aby idealnie pokryć włosy, bez prześwitów. Co do pokrywania siwych włosów - dziś rano w wielkim szoku znalazłam dwa siwe włosy, które od razu wyrwałam, ale nie wiem dlaczego się u mnie pojawiły. Były one już długie, więc farba ich nie zamalowała, a być może je uwydatniła skoro nie zauważyłam ich do tej pory. Odrosty pokryły się zadziwiająco dobrze, ale jak zawsze trzymałam farbę na włosach dłużej niż jest to zalecane. Kosmyki mają lekkie srebrne refleksy, a całość jest w chłodnej tonacji. Jedynie muszę pamiętać o szamponie tonizującym, bo zawsze zapominam go użyć, a nie chcę aby włosy znów zrobiły się żółte.


      POJEMNOŚĆ: 60 g + 40 g x2
      CENA: 6.29  zł (strona producenta)
      ZAPACH: lekko czuć amioniak
      KONSYSTENCJA: prawidłowa, przydługo mieszały się elementy ze sobą
       
      OCENA: 4.5/5

      niedziela, 19 czerwca 2016

      Organique » Anti-age » szampon do włosów zniszczonych i farbowanych


      OD PRODUCENTA: Naturalny szampon odbudowujący nowej generacji, stworzony z myślą o włosach farbowanych, zniszczonych zabiegami fryzjerskimi i czynnikami atmosferycznymi. Zawiera prowitaminę B5, ceramidy, odmładzający olej arganowy i naturalny jedwab. Skutecznie i delikatnie myje włosy, zapewniając im wzmocnienie i regenerację. Wspomaga odbudowę struktury włosa, dzięki czemu odzyskują połysk i gładkość. 


      Produkt ze względu na dużą zawartość składników naturalnych, może być delikatnie mętny. Przed użyciem wstrząsnąć. Nałożyć na mokre włosy, delikatnie masować. Dokładnie spłukać. W razie potrzeby czynność powtórzyć. Zalecane stosowanie razem z odżywką z linii ANTI-AGE. Należy unikać kontaktu z oczami. 


      U MNIE: Szampon otrzymałam w pięknym zestawie czterech kosmetyków zapakowanych w estetyczne pudełko. Wewnątrz produkty były owinięte papierem i wstążką, dodatkowo znalazłam tam warstwę sianka i susz jakiejś rośliny. Najpierw chwyciłam za szampon i od razu się nim zawiodłam. Na szczęście galaretka pod prysznic spisuje się o wiele lepiej, ale o niej kiedy indziej. Co do szamponu, zamknięty jest w smukłą, wygodną butelkę z bursztynowego, lekko przezroczystego, twardego plastiku, z zamknięciem press. Da się dostrzec ile szamponu nam zostało, zamknięcie działa sprawnie i jest wygodne, a szampon wydobywa się bez problemu z tego względu, że jest strasznie rzadki i przelewa się przez palce i często marnuje. Poza tym, że trochę go wylewany, to również jest słabo wydajny (brak SLS=brak dużej piany). Dość słabo domywa włosy i skalp, pozostawiając je nadal niezbyt świeże, przez co szybko znów trzeba je myć. Mam włosy średnio/wysokoporowate i szampon plątał je, były tępe w dotyku, jakby suche mimo, że miał je nawilżać, a od skalpu niedomyte i tłuste. Szampon ma wiele pozytywnych opinii, więc być może na włosach podobnych do moich się nie sprawdza taka pielęgnacja. Podobne efekty uzyskiwałam, gdy myłam włosy szamponem BabyDream i płynem Facelle. Wszystko było na nie. Za to zapach ma obłędny. Mimo, że zapach winogron nie zawsze mi odpowiada, tak ten jest wręcz jak winogronowe cukierki. Dzięki zapachowi zużyłam go do końca, a także pomagał mi myć pędzle i bb, po czym długo pięknie pachną.


      POJEMNOŚĆ: 250 ml

      CENA: 39.90 zł

      ZAPACH: winogronowy

      KONSYSTENCJA: rzadki, mętny płyn koloru ecri

      OCENA: 2/5
       
       
      SKŁAD: Aqua/Water, Sodium Cocoamphoacetate, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Panthenol, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Argania Spinosa Kernel Oil, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Hydrolyzed Silk, Ceramide 3, Ceramid 6 II, Ceramide 1, Phytosphingosine, Cholesterol, Sodium Lauroyl Lactylate, Carbomer, Xanthan Gum, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum, Citral, Citronellol, Limonene, Linalool.

      wtorek, 14 czerwca 2016

      Lush » Ahoy There » zestaw mydło peelingujące Sandstone i scrub do twarzy i ciała Ocean Salt


      We wrześniu tamtego roku wzięłam udział w rozdaniu u Kasi z bloga Keep calm and be beautiful i udało mi się wygrać taki uroczy zestawik. Mieszkając na obrzeżach małego miasteczka nie mam możliwości kupna takich perełek, a zakupy internetowe to nie to samo, jeśli nie można ich dotknąć, powąchać, zapytać sprzedawcę o radę. Bardzo się więc ucieszyłam, gdy przyszedł czas wyników i okazało się, że szczęście mi dopisało i stałam się właścicielką tego małego pudełeczka tak ładnie zapakowanego.


      Podoba mi się podjeście firmy do klienta. Wszystko było starannie zapakowane, oklejone, nic nie było zniszczone ani słabo zabezpieczone. Dodatkowo na każdym produkcie czy pudełku jest etykietka, kto był odpowiedzialny za tą część pracy. Jest to bardzo fajna polityka firmy, która pozwala klientowi złapać indywidualny kontakt ze sklepem i pracownikami i można poczuć się wyjątkowo :)


      Aromat morza, soli i niebiańskiego piasku w zaciszu własnego prysznica. Z tym duetem smakołyków inspirowanych morskimi aromatami wygładzisz swoje ciało. Zaprojektowany, aby obudzić w sobie marynarza.

      Cena za zestaw to około 60zł po przeliczeniu z funtów na złotówki. Peelingu do ciała i twarzy otrzymuje się 70g a mydełka peelingującego 120g.


      OD PRODUCENTA:  Peeling przeznaczony jest do każdego rodzaju cery. Osoby o cerze tłustej mogą używać go codziennie, osoby o cerze wrażliwej - raz w tygodniu (produkt nie jest zalecany dla osób o cerze bardzo wrażliwej). Zawarte w preparacie kryształki morskiej soli mają za zadanie złuszczyć martwe komórki naskórka. Limonka i grejfprut tonizują i odświeżają skórę. Mleczko kokosowe i awokado wygładzają ją i zmiękczają. 

      SKŁADFine & Coarse Sea Salt (Sodium chloride), Fresh Grapefruit Infusion (Citrus grandis), Stearic Acid, Fresh Lime Extract (Citrus aurantifolia), Sodium Cocoamphoacetate, Glycol Cetearate, Glycerin, Triethanolamine, Fresh Avocado Butter (Persea Gratissima), Coconut Fat (Cocos nucifera), Citrus Aurantifolia (Lime) Oil, Seaweed Absolute (Fucus vesiculosus), Violet Leaf Absolute (Viola odorata), Lanolin, Cetearyl Alcohol, Parfum, FD& C Blue, Methylparaben


      U MNIE: Peeling używałam pod prysznicem do peelingu ciała. Od razu da się zauważyć, że jest to produkt naturalny. Konsystencja jest lekka i dość rzadka, kolor zielonkawy. Początkowo wyglądałam jak na stronie, jednak z czasem kolory zatarły się i zmieszały. Peeling przyjemnie masuje, według mnie jest to zdzieranie na średnim poziomie ostrości. Tym co najbardziej odróżnia go od zwykłych peelingów jest fakt, żedrobinki szybko znikają, ale nie w odpływie tylko rozpuszczają się na skórze, co świadczy o ich naturalności. Staje się wtedy dość tępy i nie jest tak oczywisty do zmycia. Stosowałam go na wilgotną skórę, po czym myłam ciało żelem, aby pozbyć się resztek scrubu, z którym nie poradził sobie sam strumień wody. Trochę żałuję, że nie wypróbowałam go, jak radzi sobie na twarzy, ponieważ skóra ciała była po nim odświeżona i gładziutka. Opakowanie 70g nie było zbyt wydajne, ale takiego też nie ma w regularnej sprzedaży. Do spróbowania jak znalazł ;).

      CENY PO PRZELICZENIU NA ZŁOTÓWKI:
      • 120g / ok. 44zł
      • 250g / ok. 78,50zł
      • 600g / ok. 132zł

      OD PRODUCENTA: Mydło z piaskiem. Piasek zawarty w mydle korzystnie działa na skórę, głęboko oczyszcza i łagodnie złuszcza naskórek. Mydło ma niezwykły i przyjemny zapach cukierków cytrusowych. Podnoszące na duchu i wygładzające skórę mydło cytrusowe, które przywodzi na myśl plaże Brazylii. Fale piasku i zapach cytrynowy przeniesie Cię na tropikalną plażę, popijając koktajle nadmorskie. Użyliśmy niewiarygodnie podnoszący na duchu olej Litsea cubeba, aby obudzić swój umysł, a potem obudzić skórę dzięki piaszczystemu peelingowi. To doskonałe mydło na lato lub gdy chcesz poczuć się jasno i przewiewnie.

      SKŁAD: Water (Aqua), Sand, Glycerine, Rapeseed Oil and Coconut Oil, Sodium Stearate, Perfume, Litsea Cubeba Oil, Coriander Oil, Sodium Chloride, EDTA, Tetrasodium Etidronate, Sodium Hydroxide, Gardenia Extract, *Citral, *Geraniol, Lilial, *Limonene, *Linalool, Hydroxycitronellal

      U MNIE: Jest to niezły zdzierak, którym można sobie zrobić krzywdę :P. Jeśli ktoś lubi takie swoiste harakiri to ta kosteczka jest idealna. Mydło ładnie leży w dłoni, nie wyślizguje się, z jednej strony była lekko wypukła a z drugiej wklęsła, dzięki czemu mogłam jej używać na różne części ciała. Lubię używać go na uda i pośladki, a także czasem na łokcie, pięty czy do peelingu dłoni. Mydło mimo nazwy nie pieni się. Piasku ma bardzo bardzo dużo, jest mocno wydajne. U mnie leży pod prysznicem i po kilku miesiącach nadal jest duże i nie zmydliło się ani nie rozciapało, pomimo dużej wilgotności miejsca, w którym się znajduje.

      CENY PO PRZELICZENIU NA ZŁOTÓWKI:
      • 100g / ok. 19,30zł
      • 250g / ok. 48,20zł
      • 500g / ok. 96,40zł

      niedziela, 5 czerwca 2016

      Wibo » Express Growth » lakier do paznokci » 390


      Lakier z zaawansowaną multi-witaminową formułą wspomagający wzrost paznokcia.
      Zawiera:
      - Wapń
      - Proteiny soi
      - Witaminy: A, C, E.


      Nie przepadam za takimi mocnymi i odważnymi kolorami, jednak z okazji wiosennej pogody postanowiłam zaszaleć. Nie wyszło mi to na dobre, gdyż pomimo tego, że lakier dobrze kryje, kolor jest wyrównany a pędzelek sunie perfekcyjnie, to jednak jest jeden mankament, który skreśla go ostatecznie.

      Nie wiem czy to wina lakieru, bo wyglądał normalnie, przechowuję go w szufladzie z innymi lakierami a jego termin przydatności był raczej ok. Ale spójrzcie na zdjęcie poniżej. Po zmyciu lakieru został zielony nalot, który niczym nie chciał się zmyć. Ani mydłem, ani zmywaczem, ani cytryną. Polerowałam i czekałam aż odrośnie pod warstwą innego lakieru.

      Ja rozumiem, że trawa też potrafi zabarwić ubrania, ale aż tak naturalnego efektu to nie oczekiwałam. Po shrekowym efekcie lakier poszedł w odstawkę. Być może inne kolory z tej serii zachowują się inaczej, nie mam porównania.

      A Wy mieliście lakier Express Growth? Mieliście takie przeboje?


      czwartek, 2 czerwca 2016

      Catrice » Camouflage Cream » korektor w kremie



      Kosmetyki do makijażu Catrice zachwycą każdą kobietę, która lubi się malować! Doskonałej jakości produkty, piękne opakowania i atrakcyjne ceny – to właśnie kosmetyki Catrice, które podążają za najnowszymi trendami w makijażu. Dzięki bogatej gamie kolorystycznej stworzysz zarówno odważny makijaż, jak i klasyczny, dzienny. Marka Catrice pragnie oferować kosmetyki do makijażu prezentujące różnorodność i pobudzające kreatywność, które będą dostępne dla każdej kobiety!Szczególną sympatią cieszą się edycje limitowane, które tworzone są zgodnie z aktualnymi trendami prezentowanymi na pokazach mody. Dzięki temu możesz z marką Catrice stale odkrywać i próbować czegoś nowego! Wszystkie produkty Catrice mają wyjątkowy skład, który jest nieustannie ulepszany. Kosmetyki do makijażu Catrice są regularnie kontrolowane i poddawane badaniom dermatologicznym. Zarówno same kosmetyki, jak i ich poszczególne składniki, nie są testowane na zwierzętach.




      OPIS PRODUCENTA: Kremowy korektor o wysokim stopniu krycia. Trwała tekstura idealnie wtapia się w skórę ukrywając wszelkie niedoskonałości. Maskuje popękane naczynka, drobne blizny, przebarwienia oraz plamki. Testowany dermatologicznie. Idealnie stapia się ze skórą. Wodoodporny, jeśli utrwali się go pudrem.

       
      U MNIE: O tym korektorze marzyłam od dawna. Naczytałam się o nim na wielu blogach, gdzie był chwalony. Efekt jaki widywałam był zadowalający, więc jak go zobaczyłam w ofercie, wiedziałam, że będzie mój. Mam co ukrywać, więc taka forma produktu mi odpowiada. Catrice spisało się świetnie mając go w ofercie. Do wyboru są trzy oscienie. Mój to 010 Ivory - najjaśniejszy z dostępnych, lecz i tak mógłby być jeszcze jaśniejszy dla takich bladziochów jak ja :P. Na pewno nie będzie to moje ostatnie opakowanie. Sam design odkręcanego pudełeczka także bardzo przypadł mi do gustu. Krem dobrze się rozprowadza i zadowalająco kryje wszelkie niedoskonałości cery. Kultowy korektor w kremie znajdziemy na iperfumy.


       
      POJEMNOŚĆ: 3 g

      CENA: 17.64 zł

      ZAPACH: delikatny kremowy, typowy

      KONSYSTENCJA: kremowy, gęsty, zbity


      OCENA: 5/5